#oczami Zayn'a#
Nie rozumiałem zachowania Pierre. Od jakiegoś czasu nie było między nami dobrze. Może to dlatego, że powiedziałem chłopakom, że kogoś mam? Przedtem kiedy się ''ukrywaliśmy'' nie mieliśmy takich kłopotów. Wsiadła na Alex chociaż wcale nie miała do tego powodu. Alex traktowałem jak siostrę. Byłem nieźle wkurzony na moją dziewczynę.
- O zjawił się wybawca utrapionych- powiedziała ironicznie Pezz
- O co ci chodzi?- zapytałem zdziwiony
Nie rozumiałem zachowania Pierre. Od jakiegoś czasu nie było między nami dobrze. Może to dlatego, że powiedziałem chłopakom, że kogoś mam? Przedtem kiedy się ''ukrywaliśmy'' nie mieliśmy takich kłopotów. Wsiadła na Alex chociaż wcale nie miała do tego powodu. Alex traktowałem jak siostrę. Byłem nieźle wkurzony na moją dziewczynę.
- O zjawił się wybawca utrapionych- powiedziała ironicznie Pezz
- O co ci chodzi?- zapytałem zdziwiony
- O tą dziewuchę.
Dostawia się do zajętych chłopaków i myśli, że świeci.!-
krzyczała
- Pierre co się z tobą dzieję? Alex to tylko moja przyjaciółka.- odpowiedziałem
- Tak się tylko mówi przyjaciółka, a pewnie pieprzycie się gdzieś po kątach!- wrzasnęła
- Teraz to już przesadziłaś! Lou jest chłopakiem Alex i nie widzi problemu w tym, że się przyjaźnimy, a ty jak zwykle masz sapy!- krzyknąłem zdenerwowany
- Wiesz co zrobiłam błąd, że w ogóle zgodziłam się tu przyjechać.- powiedziała Pezz
- A ja zrobiłem błąd proponując ci, żebyś tu przyjechała.- odpowiedziałem jej
- Co się z nami dzieje? Od jakiegoś czasu jest coraz gorzej.- szepnąłem i chciałem ją przytulić, ale ona się odsunęła.
- To nie ma sensu. Ciągłe kłótnie to nie dla mnie. Wracam do Londynu. Myślę, że nasz związek nie ma dalszego sensu i uważam, że to twoja wina.- rzekła i odwróciła się
- Moja wina? Chyba ci się coś pomyliło. To ty cały czas robisz awanturę o byłe gówno. Wiesz co wracaj już do tego Londynu. Jak to mówi Alex krzyż na drogę i świeczka w rękę!- krzyknąłem
Pierre wkurzona odeszła taszcząc za sobą swoją walizkę. Powinienem być smutny w końcu zerwałem z dziewczyną, ale jakoś nie mogłem. Wróciłem do reszty.
#oczami Alex#
Po tym jak Zayn poszedł za swoją dziewczyną Liam zaproponował abyśmy poszli do naszego domku. Wszyscy się zgodzili. Chłopaki od razu usiedli przed telewizorem.
- Teraz już rozumiem dlaczego nie lubicie tej szmaty.- powiedziałam do nich
- Wiedziałem, że nie się nie polubicie.- zaśmiał się Payne
- Naprawdę nie wiem jak Zayn może być z kimś takim jak ona? Przecież on jest całkiem inny, a ona uhh... zwykła szmata.- mówiłam
- Kochanie nie przejmuj się nią. Nie warto.- powiedział Lou i mnie pocałował.
- Ej... chyba się nie będziemy kisić w domu. Dziewczyny wskakiwać w stroje kąpielowe i idziemy popływać. I nie przyjmujemy sprzeciwów- rzekł Carlos
Dan poszła do swojego tymczasowego pokoju, a ja udałam się do swojego. Po chwili już byłam w salonie. Wszyscy czekali tylko na mnie. Chłopaki mieli kąpielówki, a Danielle ubrana w prześliczny jednoczęściowy różowy strój. Wyszliśmy na dwór. Od razu każdy z nas wskoczył na tzw. ''bombę'' do wody. Pluskaliśmy się jak małe dzieci śmiejąc się przy tym głośno. Zaważyłam, że ta cała Pierre idzie w stronę drogi ciągnąc za sobą walizkę. Chwilę później dostrzegłam Zayn'a.
- I co tam?- zapytałam ze śmiechem wychodząc z wody
- Nic takiego właśnie zerwałem z dziewczyną- powiedział tak jak by szczęśliwy?
- Ale jak to?- zdziwiłam się
- Co się dzieje? Malik gdzie twoja laska?- zapytał Logan wychodząc z wody, razem z resztą.
- Wróciła do Londynu.- powiedział Mulat
- Pokłóciliście się?- zdziwił się Liam
- Zerwaliśmy- powiedział ze śmiechem Malik
- I ty o tym tak sobie mówisz?- Spytała Dan
- Wiecie co jest najśmieszniejszego. Odchodząc powiedziała, że to przeze mnie.- rzekł
-A ty?- zapytał James
- A co miałem powiedzieć? Krzyż na drogę i świeczka w rękę.- odpowiedział
- Moja szkoła- zaśmiałam się
- To co papieros?- zapytał
- Jasne- odpowiedziałam szczęśliwa całując przy tym Lou
Siedziałam z Malikiem zaciągając się nikotyną. Z jednej strony było mi go żal. Wiadomo rozstanie boli. Z drugiej strony cieszyłam się, że nie jest z tą szmatą. On zasługuję na kogoś lepszego.
- Pierre co się z tobą dzieję? Alex to tylko moja przyjaciółka.- odpowiedziałem
- Tak się tylko mówi przyjaciółka, a pewnie pieprzycie się gdzieś po kątach!- wrzasnęła
- Teraz to już przesadziłaś! Lou jest chłopakiem Alex i nie widzi problemu w tym, że się przyjaźnimy, a ty jak zwykle masz sapy!- krzyknąłem zdenerwowany
- Wiesz co zrobiłam błąd, że w ogóle zgodziłam się tu przyjechać.- powiedziała Pezz
- A ja zrobiłem błąd proponując ci, żebyś tu przyjechała.- odpowiedziałem jej
- Co się z nami dzieje? Od jakiegoś czasu jest coraz gorzej.- szepnąłem i chciałem ją przytulić, ale ona się odsunęła.
- To nie ma sensu. Ciągłe kłótnie to nie dla mnie. Wracam do Londynu. Myślę, że nasz związek nie ma dalszego sensu i uważam, że to twoja wina.- rzekła i odwróciła się
- Moja wina? Chyba ci się coś pomyliło. To ty cały czas robisz awanturę o byłe gówno. Wiesz co wracaj już do tego Londynu. Jak to mówi Alex krzyż na drogę i świeczka w rękę!- krzyknąłem
Pierre wkurzona odeszła taszcząc za sobą swoją walizkę. Powinienem być smutny w końcu zerwałem z dziewczyną, ale jakoś nie mogłem. Wróciłem do reszty.
#oczami Alex#
Po tym jak Zayn poszedł za swoją dziewczyną Liam zaproponował abyśmy poszli do naszego domku. Wszyscy się zgodzili. Chłopaki od razu usiedli przed telewizorem.
- Teraz już rozumiem dlaczego nie lubicie tej szmaty.- powiedziałam do nich
- Wiedziałem, że nie się nie polubicie.- zaśmiał się Payne
- Naprawdę nie wiem jak Zayn może być z kimś takim jak ona? Przecież on jest całkiem inny, a ona uhh... zwykła szmata.- mówiłam
- Kochanie nie przejmuj się nią. Nie warto.- powiedział Lou i mnie pocałował.
- Ej... chyba się nie będziemy kisić w domu. Dziewczyny wskakiwać w stroje kąpielowe i idziemy popływać. I nie przyjmujemy sprzeciwów- rzekł Carlos
Dan poszła do swojego tymczasowego pokoju, a ja udałam się do swojego. Po chwili już byłam w salonie. Wszyscy czekali tylko na mnie. Chłopaki mieli kąpielówki, a Danielle ubrana w prześliczny jednoczęściowy różowy strój. Wyszliśmy na dwór. Od razu każdy z nas wskoczył na tzw. ''bombę'' do wody. Pluskaliśmy się jak małe dzieci śmiejąc się przy tym głośno. Zaważyłam, że ta cała Pierre idzie w stronę drogi ciągnąc za sobą walizkę. Chwilę później dostrzegłam Zayn'a.
- I co tam?- zapytałam ze śmiechem wychodząc z wody
- Nic takiego właśnie zerwałem z dziewczyną- powiedział tak jak by szczęśliwy?
- Ale jak to?- zdziwiłam się
- Co się dzieje? Malik gdzie twoja laska?- zapytał Logan wychodząc z wody, razem z resztą.
- Wróciła do Londynu.- powiedział Mulat
- Pokłóciliście się?- zdziwił się Liam
- Zerwaliśmy- powiedział ze śmiechem Malik
- I ty o tym tak sobie mówisz?- Spytała Dan
- Wiecie co jest najśmieszniejszego. Odchodząc powiedziała, że to przeze mnie.- rzekł
-A ty?- zapytał James
- A co miałem powiedzieć? Krzyż na drogę i świeczka w rękę.- odpowiedział
- Moja szkoła- zaśmiałam się
- To co papieros?- zapytał
- Jasne- odpowiedziałam szczęśliwa całując przy tym Lou
Siedziałam z Malikiem zaciągając się nikotyną. Z jednej strony było mi go żal. Wiadomo rozstanie boli. Z drugiej strony cieszyłam się, że nie jest z tą szmatą. On zasługuję na kogoś lepszego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz