poniedziałek, 4 marca 2013

Epilog


- Babciu i co było dalej?- zapytała zaciekawiona pięcioletnia Nel
- Potem Alex wzięła ślub z Lou i mieli trójkę wspaniałych dzieci Tommiego, Lily i Edwarda.- rzekłam przytulając się do mojego męża
- Ale babciu moja mamusia na na imię Lily.- odparła mała
- Nel jeszcze nie zrozumiałaś to była historia o babci i o dziadku- wtrącił się piętnastoletni Luke
- To dziadek miał zespół?- zdziwiła się mała
- Tak kochanie, był czas kiedy grałem w zespole.- zaśmiał się Lou
- A co teraz się dzieję zresztą zespołu?- spytał wnuk
- Poczekajcie chwileczkę- rzekłam i udałam się do naszej sypialni.
Po chwili wróciłam z pudełkiem po butach, w którym miałam zdjęcia i pamiątki.
- Z tego co wiem to wszyscy się jakoś trzymają. Zayn po rozstaniu z Pierre poznał Jennifer i to ona okazała się tą jedyną, doczekali się 2 dzieci, a teraz mają 3 wspaniałych wnuków. Danielle i Liam pobrali się rok po naszym pamiętnym wypadzie nad jezioro. Krótko po ślubie urodziła się Julia, a dwa lata później Mike. Jak na razie nie mają wnuków, ale to tylko kwestia czasu. Harry dość długo szukał tej jedynej, ale znalazł ją. Razem z Abby doczekali się 3 dzieci i 5 wnuków. No i wujek Niall po wielu latach w końcu odważył się i zagadał do Demi. Wyszło mu to na dobre, bo mają 4 dzieci i 2 wnuków. - powiedział Lou pokazując fotografie zrobione przez naszych przyjaciół.
- To wujek Niall też należał do zespołu?- zdziwił się Luke
- Tak skarbie- opowiedział uśmiechnięty Lou
- A co śpiewaliście?- zapytała Nelka
Spojrzałam na Lou i wyciągnęłam z pudełka album TMH. W moim oku zakręciła się łezka. Zauważyłam, że Lou także próbuje powstrzymać łzy. Mała podeszła i wzięła ode mnie płytę, a jej brat włożył ją do odtwarzacza. Mój małżonek nakazał włączenie '' Little Things''. Gdy poleciały pierwsze dźwięki piosenki rozkleiłam się całkowicie. Tyle wspomnień związanych z tą piosenką.
- Babciu co się stało?- mała wdrapała się na moje kolana i przytuliła mnie mocno.
- Nic kochanie po prostu dawno tego nie słuchałam- odpowiedziałam ocierając łzy
- Komuś się zebrało na wspomnienia?- zaśmiała się Lily, która właśnie weszła do salonu
- Mamusiu, a ty wiesz, że dziadek miał zespół?- zapytała Nel
- Tak kochanie wiem- uśmiechnęła się blondynka
- Dlaczego nam nie powiedziałaś?- oburzył się Luke
- A wy skąd wiecie babcia wam powiedziała?- zapytała Lily ignorując wcześniejsze pytanie swojego syna, co wywołało u niego tzw. ''focha''
- Tak i opowiadała o wycieczce nad jezioro.- uśmiechnęła się mała
- Mamo mówiłam ci, żebyś im tego nie opowiadała.- rzekła moja córka zła
- Kochanie musimy się zbierać.- do salonu wszedł Jack, mąż Lily
- Już chwileczkę. Dzieci pożegnajcie się z babcią i dziadkiem.- rzekła blondynka
- A ja was spakuję.- dodała wychodząc
- Babciu możemy wziąć płytę dziadka?- zapytał Luke
- Oczywiście skarbie.- uśmiechnęłam się.
- Będę jej słuchała zawsze przed snem. - wyszczerzyła się Nel
- A kiedy nas odwiedzicie?- zapytał Lou ocierając łzy wzruszenia.
- W przyszły weekend.- powiedziała Lily
- Kocham cię babciu- rzekła mała tuląc mnie, a następnie to samo uczynił Luke
- Ciebie dziadku też- powiedziała tuląc Louis'a i tak samo zrobił jej brat
Nasza córka razem z wnukami udali się do samochodu, a my stojąc przy oknie, wtuleni siebie, byliśmy dumni z naszych dzieci i wnuków. Po tym jak odjechali wróciliśmy z Lou na kanapę. Mężczyzna wziął fotografię pięciu młodych chłopaków siedzących na schodach
- Boże jak ja tęsknie za tymi wariatami.- rzekł mój mąż patrząc na zdjęcie z X-Factor'a
- Kochanie, przecież widujemy się cały czas. Mieszkamy w tym samym mieście, ba nawet na tym samym osiedlu.- zaśmiałam się zbierając pamiątki do pudełka.
- Miśku, ale wiesz, że nie o to mi chodzi. Tęsknie za tymi czasami, za młodością, za wygłupami...- mówił Lou
- Wiem skarbie.- rzekłam całując go czule
- Kocham cię- powiedział mój mąż
- Ja ciebie też- odpowiedziałam wychodząc z salonu.

1 komentarz:

  1. Świetny. :') <3 Powiesz może kiedy zaczniesz nowego bloga? :)

    OdpowiedzUsuń