#oczami Alex#
Siedziałam w salonie. Patrzyłam tępym wzrokiem w telewizor , frustrowała mnie trochę ta cisza panująca między mną, a Niall'em. Po jakiś 5 minutach zszedł Malik.
- To co idziemy?- zapytał z uśmiechem na twarzy
Siedziałam w salonie. Patrzyłam tępym wzrokiem w telewizor , frustrowała mnie trochę ta cisza panująca między mną, a Niall'em. Po jakiś 5 minutach zszedł Malik.
- To co idziemy?- zapytał z uśmiechem na twarzy
- Jasne- powiedziałam i wstałam z
fotela.
Ruszyliśmy w stronę
szklanych drzwi. Poszliśmy na nasze stałe miejsce czyli na
drewnianą huśtawkę. Usiedliśmy, odpaliliśmy sobie nawzajem
papierosa. Zaciągałam się tą wspaniałą nikotyną. Spojrzałam
na Malika on również rozkoszował się tym smakiem.
- Co tam mała? Weekend
wolny.- zapytał
- Nom, przydał by się
jakiś melanż- zaśmiałam się
- To da się załatwić-
wytknął mi język
- No ale wiesz nie mam ochoty na wychodzenie do jakiegoś klubu użeranie się z tymi fotoreporterami i waszymi fankami.- powiedziałam smutna
- To zrobimy sobie taki melanż domowy. No wiesz trochę alkoholu, dobra muza i tylko nasza szóstka, może jakieś gry. Co ty na to?- zaśmiał się
- Może być:)
Skończyliśmy palić. Poszliśmy powolnym krokiem w stronę domu. Mulat streścił cały plan reszcie, ci idioci zaczęli skakać jak małe dzieci nawet Niall. Po chwili kiedy emocje już opadły poszliśmy do salonu. Włączyliśmy jakąś komedie. Niall jak to on poszedł po jedzenie. Jakie było moje zdziwienie gdy podszedł do mnie i bez słowa położył na moich kolanach miskę popcornu. Spojrzałam na niego, ale on szybko odwrócił wzrok. Mulat siedzący obok przytulił mnie i szepnął:
- Nie martw się w końcu z tobą pogada.
- Zwisa mi to skoro on mnie olewa ja go tez będę- odpowiedziałam z satysfakcją.
Nagle Zayn dostał SMS-a i posmutniał. Wiedziałam, że coś jest nie tak.
- Co się stało?- zapytałam
- Nic takiego- odpowiedział ze sztucznym uśmiechem
#oczami Zayn'a#
- No ale wiesz nie mam ochoty na wychodzenie do jakiegoś klubu użeranie się z tymi fotoreporterami i waszymi fankami.- powiedziałam smutna
- To zrobimy sobie taki melanż domowy. No wiesz trochę alkoholu, dobra muza i tylko nasza szóstka, może jakieś gry. Co ty na to?- zaśmiał się
- Może być:)
Skończyliśmy palić. Poszliśmy powolnym krokiem w stronę domu. Mulat streścił cały plan reszcie, ci idioci zaczęli skakać jak małe dzieci nawet Niall. Po chwili kiedy emocje już opadły poszliśmy do salonu. Włączyliśmy jakąś komedie. Niall jak to on poszedł po jedzenie. Jakie było moje zdziwienie gdy podszedł do mnie i bez słowa położył na moich kolanach miskę popcornu. Spojrzałam na niego, ale on szybko odwrócił wzrok. Mulat siedzący obok przytulił mnie i szepnął:
- Nie martw się w końcu z tobą pogada.
- Zwisa mi to skoro on mnie olewa ja go tez będę- odpowiedziałam z satysfakcją.
Nagle Zayn dostał SMS-a i posmutniał. Wiedziałam, że coś jest nie tak.
- Co się stało?- zapytałam
- Nic takiego- odpowiedział ze sztucznym uśmiechem
#oczami Zayn'a#
Siedzieliśmy sobie na
kanapie w salonie i oglądaliśmy jakąś komedie. Nagle dostałem
jakiegoś SMS-a . ''No nie ta dziewczyna nie da mi spokoju''-
pomyślałem. Usłyszałem głos Alex.
- Co się stało?- zapytała z troską.
Dobra z niej dziewczyna. Moim skromnym zdanie to ta obojętność Niall'a ją tak wyniszcza.
- Nic takiego- powiedziałem i próbowałem się uśmiechać ale nie wyszło mi.
Ona od razu zauważyła, że kłamie. Podeszła do stolika, na którym leżał pilot od telewizora i wyciszyła dźwięk filmu i spojrzała na mnie. Chłopcy natomiast wpatrywali się w nią, nawet Niall.
- Nie chcesz powiedzieć mi to powiedz chociaż chłopakom, oni są twoimi przyjaciółmi.- rzekła
- O co chodzi?- dopytywał się daddy.
- Zayn dostał jakiegoś SMS-a i nagle posmutniał- na kablowała na mnie
- Co się stało?- zapytała z troską.
Dobra z niej dziewczyna. Moim skromnym zdanie to ta obojętność Niall'a ją tak wyniszcza.
- Nic takiego- powiedziałem i próbowałem się uśmiechać ale nie wyszło mi.
Ona od razu zauważyła, że kłamie. Podeszła do stolika, na którym leżał pilot od telewizora i wyciszyła dźwięk filmu i spojrzała na mnie. Chłopcy natomiast wpatrywali się w nią, nawet Niall.
- Nie chcesz powiedzieć mi to powiedz chociaż chłopakom, oni są twoimi przyjaciółmi.- rzekła
- O co chodzi?- dopytywał się daddy.
- Zayn dostał jakiegoś SMS-a i nagle posmutniał- na kablowała na mnie
Wtedy wiedziałem, że
muszę im o tym powiedzieć. Nie mogę przecież ukrywać prawdy
przed przyjaciółmi. Spojrzałem na nich smutnym, tępym wzrokiem.
Zacząłem ten trudny dla mnie temat.
- No bo pamiętacie tę dziewczynę. Wiecie którą tę fankę z koncertu?
- Te która się ciągle do ciebie kleiła?- zapytał Lou
- No bo pamiętacie tę dziewczynę. Wiecie którą tę fankę z koncertu?
- Te która się ciągle do ciebie kleiła?- zapytał Lou
- Tak właśnie ta. No bo
ona mnie nęka.
- Co? Od jak dawna?- zbulwersował się Harry
- Co? Od jak dawna?- zbulwersował się Harry
- Od jakiegoś miesiąca.
- I dopiero teraz nam
mówisz?- krzyknął Niall
- Przepraszam, ale to nie
jest najgorsze. Ona chce tu przyjechać. Nie wiem skąd ma mój numer
i zna adres.- powiedziałem spuszczając głowę, aby nie utrzymywać
kontaktu wzrokowego
- Ja ją załatwię-
powiedziała Alex.
Wszyscy spojrzeli na nią.
Podeszła do mnie i przytuliła mocno. Wtuliłem się w nią. Była
dla mnie jak siostra, wiedziałem, że mogę na nią liczyć.
Zdziwiło mnie to co powiedziała, nie myślałem, że ktoś oprócz
chłopaków jest w stanie coś takiego dla mnie zrobić.
Robi się ciekawie. :D
OdpowiedzUsuń