wtorek, 25 grudnia 2012

7.


#oczami Zayn'a#
Alex po wejściu do domu oznajmiła,że idzie spać. Nikt nie miał nawet czelności protestować. Popatrzyłem jak znika na schodach. Wszyscy spojrzeli na mnie.
- I co?- zapytał Payne
- Jak to co spaliliśmy fajkę, pogadaliśmy i to wszystko.- odpowiedziałem spokojnie.
- A o czym mówiliście?- zapytał Niall
- O tobie idioto!- oznajmiłem prawie krzykiem
- O mnie? A co?- dziwił się blondyn
- To, że po swoim wyjeździe czekała na jakąś wiadomość od ciebie, a ty ją tak po prostu olałeś! Wiesz jak ona przez to cierpiała debilu? Przed tą sytuacją z tym całym Keonem musieliście być naprawdę zżyci ze sobą. W prawdzie nie powiedziała mi wprost tego,że cierpiała, ale widać było to w jej oczach. A ty się teraz dziwisz, że ona cię olewa. Ona normalnie chce ci pokazać co czuła przez te 5 lat.- wyrzuciłem z siebie szybko.
Reszta parzyła raz na mnie, a raz na reakcje Niall'a. Naprawdę zdenerwowałem się wiem, że jest on moim przyjacielem, ale za to jak potraktował tę małą należał mu się wpierdziel. I to porządny.
- Ale jak to czekała? Dlaczego ona się nie odezwała?- zadawał pytania płaczący Niall
- Normalnie czekała. A czemu się nie odezwała? Może się wstydziła? Przecież twój kolega się próbował do niej dobierać. Może dlatego?- odezwał się Lou
#oczami Niall'a#
Słowa Zayn'a docierały do mnie z opóźnieniem. Nie wierzyłem w to co słyszałem. Ona czekała na jakąś wiadomość ode mnie. Ale przecież przed swoim wyjazdem nawrzeszczała na mnie, że nie chce mnie znać.? Dlaczego zatem czekała na jakąkolwiek wiadomość z mojej strony? Nigdy tego nie zrozumiem. Po moim bladym policzku zaczęły płynąć łzy. Tęskniłem za nią. Przez te cholerne 5 lat tęskniłem. Tak bardzo mi jej brakowało. Tych rozmów, wygłupów, jej śmiechu i w ogóle tych kłótni, sprzeczek i żartów. Wiedziałem,że muszę z nią o tym porozmawiać. Na pewno nie teraz. Chłopaki coś do mnie mówili, ale ich słowa odbijały się ode mnie niczym groch o ścianę. Na moment się wyłączyłem.
#oczami Zayn'a#
Mówiliśmy do Niall'a , ale on nie kontaktował. Spojrzałem na pozostałych z pytającym, wyrazem twarzy. Zobaczyłem jak Hazza wstaje z kolan Louis'a i zmierza w stronę Irlandczyka. Strzelił go z liścia w twarz. Widziałem, że odczuł satysfakcje ze swojego czynu. Blondyn się otrząsnął.
- Tak wiem należało się mi. Nie mam ci tego za złe Styles- powiedział ocierając łzy
- Chłopaki ja was przepraszam wiem, że muszę z nią porozmawiać, ale nie teraz. Dam jej trochę czasu, którego przyznam szczerze ja sam potrzebuję na przemyślenie mojego postępowania. Wybaczcie ale ja już pójdę spać.- rzekł blondyn i udał się do swojego pokoju.
- Myślę, że my również powinniśmy iść spać- powiedział daddy
Wszyscy już mieliśmy dość wrażeń i nadmiar wiadomości na dziś, więc nikt nawet nie próbował podważyć decyzji Payne. Poszedłem wziąć szybki prysznic, po czym wskoczyłem do mięciutkiego łóżka. Po chwili odpłynąłem do krainy snów.
#Oczami Alex#
Siedziałam na łóżku patrząc na ścianę pełną fotografii. Po moich policzkach płynęły łzy. Wiem to dziwne, ale jak już wcześniej wspomniałam ja jestem dziwna. Te wszystkie zdjęcia przywracały wspomnienia, które przez te 5 lat próbowałam wyrzucić z mojej głowy, wymazać z pamięci, ale nie dało się tego zrobić. Dlaczego? To pytanie nurtuje mnie od dłuższego czasu. Czemu wszystko co chcemy aby zostało w naszej pamięci po jakimś czasie z niej ulatuje, a to o czym tak bardzo chcemy zapomnieć zostaje w niej na zawsze? Wiedziałam, że Zayn powie o naszej rozmowie chłopakom. Przecież oni są najlepszymi przyjaciółmi. Przeczuwałam też to, że prędzej czy później mój kuzyn będzie chciał porozmawiać ze mną na ten temat. Postanowiłam przerwać te rozmyślenia i położyć się spać. Tylko sen mógł mi teraz pomóc. Wtuliłam się w poduszkę i odpłynęłam.
Przez kolejne kilka dni nie działo się nic specjalnego. Zaprzyjaźniłam się z Zayn'em, to chyba przez te wyjścia na fajkę. Poznałam też lepiej pozostałych tzn. Harry'ego, Liam'a i Louis'a, ten ostatni wydał mi się najśmieszniejszy. Potrafił poprawić mi humor co było nie lada wyczynem.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz