Oglądaliśmy jakiś głupi
talk show, był bardzo zabawny. Szkoda, że tylko ja i Niall się
śmialiśmy. Reszta na nas tylko patrzyła. Nie zrozumiem ich.
- Co tak patrzycie?- zapytałam łapiąc oddech
- Co tak patrzycie?- zapytałam łapiąc oddech
- Nie no wy byście się nie wyparli
siebie nawzajem.- krzyknął Lou
- Że co?- powiedzieliśmy równo z moim kuzynem, spojrzeliśmy na siebie i wybuchliśmy śmiechem
- Że co?- powiedzieliśmy równo z moim kuzynem, spojrzeliśmy na siebie i wybuchliśmy śmiechem
- Normalnie. Jecie oboje dużo, nosicie
dresy, śmiejecie się z jakiegoś zjebanego programu- wymieniał
roześmiany Liam
Spojrzałam na Niall'a, a on na mnie. Zmierzyliśmy się wzrokiem. Powiedzmy, że zgodzę się z nimi. Obydwoje jednak nie mieliśmy zamiaru odpowiadać na głupie zaczepki.
- A jak ci się pokój podoba?- przerwał ciszę mój kuzynek
Spojrzałam na Niall'a, a on na mnie. Zmierzyliśmy się wzrokiem. Powiedzmy, że zgodzę się z nimi. Obydwoje jednak nie mieliśmy zamiaru odpowiadać na głupie zaczepki.
- A jak ci się pokój podoba?- przerwał ciszę mój kuzynek
- Nie jest zły. Może być-
odpowiedziałam biorąc gryz kolejnej kanapki.
- Ja go urządzałem.- wyszczerzył się blondyn
- Domyśliłam się. - odpowiedziałam obojętnie.
Spojrzałam na mój telefon była 15. Dzisiaj jednak miałam takiego lenia, że nawet nie miałam ochoty ruszać się z tej kanapy. Moje rozmyślenia ktoś przerwał. Usłyszałam głos.
- No to co dziś robimy?- zapytał roześmiany Harry
- Ja go urządzałem.- wyszczerzył się blondyn
- Domyśliłam się. - odpowiedziałam obojętnie.
Spojrzałam na mój telefon była 15. Dzisiaj jednak miałam takiego lenia, że nawet nie miałam ochoty ruszać się z tej kanapy. Moje rozmyślenia ktoś przerwał. Usłyszałam głos.
- No to co dziś robimy?- zapytał roześmiany Harry
- Nie wiem i zwisa mi to ja się nie
ruszam stąd- powiedziałam szybko
- Skoro chcesz siedzieć na kanapie to może maraton filmowy?- zaproponował Lou
- Skoro chcesz siedzieć na kanapie to może maraton filmowy?- zaproponował Lou
Szczerze go polubiłam. Wprawdzie nie
był tak rozmowny jak Zayn, ale nie był też zły.
- Skoro chcecie.- próbowałam się
uśmiechnąć ale coś mi nie wyszło
- Alex a ty wciąż jesteś
singlem?- zapytał Horan
- Nie kurwa albumem muzycznym- odpowiedziałam wrednie
- Dlaczego jesteś dla niego taka wredna i niemiła?- zapytał Zayn
-Wiesz albo naoglądałam się za dużo House'a albo go po prostu nie lubię- powiedziałam
- Przecież ty nie oglądasz House'a?- zasmucił się Niall
- No właśnie.
Po tej jakże inteligentnej rozmowie przyszedł czas na oglądanie filmów. Harry szukał filmu, mój niedorozwinięty kuzyn poszedł po jedzenie, Liam zasłaniał okna, a Zayn i Lou siedzieli razem ze mną i czekali na rozpoczęcie tego domowego seansu filmowego. Po jakiś 10 minutach Niall oznajmił, że jedzenie jest gotowe, ale ktoś musi mu je pomóc przynieść. Chłopcy spojrzeli na mnie, ja natomiast parsknęłam śmiechem. Jednak potem z politowania do tych sierot poszłam po to jedzenie. Kiedy już wszystko było gotowe, loczek włączył film. Oglądaliśmy trzeci z kolei horror. Była to ''Noc żywych trupów'', uwielbiałam horrory, ten nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia. Z racji tego, że oglądałam go wcześniej postanowiłam postraszyć chłopaków. Wiedziałam, że Niall na horrorach krzyczy jak baba. Zastanawiała mnie tylko reakcja reszty. Tak więc przechodząc do setna sprawy. Właśnie zaczynała się jeden z tych strasznych momentów. Ja siedziałam na środku pomiędzy Zayn'em, a Louis'em, który trzymał na kolanach Harry'ego. Na fotelu siedział Liam, a mój kuzyn leżał na podłodze. Rozejrzałam się dyskretnie czy żaden z nich czasem na mnie nie patrzy. Upewniłam się jeszcze czy dosięgnę nogą do Niall'a. Blondyn chciał się przykryć kocem, wtedy ja szturchnęłam go nogą. Ten zaczął się drzeć tak samo jak pozostali. Nigdy nie słyszałam żeby piątka dorosłych już mężczyzn tak krzyczała na jakimś marnym horrorze. Oni krzyczeli, a ja śmiałam się wniebogłosy. Wtedy Liam wstał i poszedł zapalić światło. Wszyscy patrzyli na mnie, a ja po prostu nie mogłam opanować śmiechu.
#oczami Niall'a #
Lubiłem horrory, ale się ich bałem. To chyba normalne wiele ludzi boi się tych filmów, ale nie moja kuzynka. Ona się nie boi i śmieje się na nich jak na najśmieszniejszych komediach. Harry wybrał film pt.''Noc żywych trupów'', już sam tytuł mnie przerażał. Leżałem sobie na podłodze, zaczęła się ta dziwna muzyczka, która w tym rodzaju filmu poprzedzała straszny moment. Chciałem się przykryć kocem gdy nagle ktoś lub coś dotknęło moich pleców. Zacząłem krzyczeć, chłopaki razem ze mną. Było ciemno, ale oprócz naszych krzyków słychać był śmiech. Był on specyficzny, bardzo podobny do mojego, czyli na pewno śmiała się Alex.
- Nie kurwa albumem muzycznym- odpowiedziałam wrednie
- Dlaczego jesteś dla niego taka wredna i niemiła?- zapytał Zayn
-Wiesz albo naoglądałam się za dużo House'a albo go po prostu nie lubię- powiedziałam
- Przecież ty nie oglądasz House'a?- zasmucił się Niall
- No właśnie.
Po tej jakże inteligentnej rozmowie przyszedł czas na oglądanie filmów. Harry szukał filmu, mój niedorozwinięty kuzyn poszedł po jedzenie, Liam zasłaniał okna, a Zayn i Lou siedzieli razem ze mną i czekali na rozpoczęcie tego domowego seansu filmowego. Po jakiś 10 minutach Niall oznajmił, że jedzenie jest gotowe, ale ktoś musi mu je pomóc przynieść. Chłopcy spojrzeli na mnie, ja natomiast parsknęłam śmiechem. Jednak potem z politowania do tych sierot poszłam po to jedzenie. Kiedy już wszystko było gotowe, loczek włączył film. Oglądaliśmy trzeci z kolei horror. Była to ''Noc żywych trupów'', uwielbiałam horrory, ten nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia. Z racji tego, że oglądałam go wcześniej postanowiłam postraszyć chłopaków. Wiedziałam, że Niall na horrorach krzyczy jak baba. Zastanawiała mnie tylko reakcja reszty. Tak więc przechodząc do setna sprawy. Właśnie zaczynała się jeden z tych strasznych momentów. Ja siedziałam na środku pomiędzy Zayn'em, a Louis'em, który trzymał na kolanach Harry'ego. Na fotelu siedział Liam, a mój kuzyn leżał na podłodze. Rozejrzałam się dyskretnie czy żaden z nich czasem na mnie nie patrzy. Upewniłam się jeszcze czy dosięgnę nogą do Niall'a. Blondyn chciał się przykryć kocem, wtedy ja szturchnęłam go nogą. Ten zaczął się drzeć tak samo jak pozostali. Nigdy nie słyszałam żeby piątka dorosłych już mężczyzn tak krzyczała na jakimś marnym horrorze. Oni krzyczeli, a ja śmiałam się wniebogłosy. Wtedy Liam wstał i poszedł zapalić światło. Wszyscy patrzyli na mnie, a ja po prostu nie mogłam opanować śmiechu.
#oczami Niall'a #
Lubiłem horrory, ale się ich bałem. To chyba normalne wiele ludzi boi się tych filmów, ale nie moja kuzynka. Ona się nie boi i śmieje się na nich jak na najśmieszniejszych komediach. Harry wybrał film pt.''Noc żywych trupów'', już sam tytuł mnie przerażał. Leżałem sobie na podłodze, zaczęła się ta dziwna muzyczka, która w tym rodzaju filmu poprzedzała straszny moment. Chciałem się przykryć kocem gdy nagle ktoś lub coś dotknęło moich pleców. Zacząłem krzyczeć, chłopaki razem ze mną. Było ciemno, ale oprócz naszych krzyków słychać był śmiech. Był on specyficzny, bardzo podobny do mojego, czyli na pewno śmiała się Alex.
hahaha. Dobree . :D
OdpowiedzUsuń