środa, 13 lutego 2013

56.


#oczami Niall'a#
Mieliśmy z Alex przygotować miejsce na ognisko. Ucieszyłem się. Cały czas od naszej rozmowy zastanawiałem się co może być tą niespodzianką dla Lou. Bałem się, że jeśli niczego nie wymyślę to oni skonsumują swój związek. Zdawałem sobie sprawę, że prędzej czy później jednak to zrobią, ale wolałem, ażeby nastąpiło to później. Nagle wpadłem na pomysł.
- Mam pomysł na tę niespodziankę.-rzekłem do Alex
- Jaki?- zapytała
- Zaśpiewamy w duecie.- uśmiechnąłem się jeszcze bardziej
- No chyba cię pojebało. Przecież ja śpiewać nie umiem.- zezłościła się
- Umiesz umiesz .- rzekłem z zadowoleniem
Wiedziałam dobrze o tym, że ma piękny głos. Wiele razy kiedy ciocia do mnie dzwoniła słychać było w tle jej anielski głos. Poza tym kilka razy ciocia przysyłała mi filmiki, które nakręcały razem. No i jeszcze zanim urwał się nam kontakt miała cudowny głos. To ona zaraziła mnie tą pasją do śpiewu. Zastanawiałem się dlaczego teraz nie chce śpiewać, w końcu wcześniej śpiewała przy każdej możliwej okazji. Sama myśl o naszym duecie sprawiała, że miałem uśmiech na twarzy. Pozostało mi tylko przekonać blondynkę do mojego pomysłu. Wiedziałem, że nie będzie to łatwe.
- Niall nawet nie próbuj mnie namawiać.- moje przemyślenia przerwał głos mojej kuzynki
- A co masz lepszy pomysł?- zapytałem z lekkim przerażeniem
- Na razie nie. - odpowiedziała, a ja odetchnąłem z ulgą.
- Dobra starczy tych kamieni. Trzeba teraz iść po koce.- rzekła patrząc na okrąg zrobiony przez nas.
Udaliśmy się więc po koce, które leżały kilka metrów dalej.
- Alex przemyśl ten pomysł ze wspólnym śpiewaniem.- powiedziałem
- Niall, ale ja naprawdę nie umiem śpiewać.- rzekła lekko zdenerwowana.
- Alex weź mi tu nie pierdol. To przez ciebie, a właściwie dzięki tobie jestem dziś tym kim jestem, dzięki tobie śpiewam. To ty zaraziłaś mnie miłością do muzyki i śpiewu. Nie pamiętasz jak w szkole chodziłaś na wszystkie talent show? Jak namawiałaś mnie do tego, abym sam spróbował? I przestań zaprzeczać, że nie umiesz śpiewać, bo to nie prawda.!- zdenerwowałem się i krzyknąłem
- Niall zrozum to było kiedyś. Nie chce do tego wracać.- odpowiedziała i usiadła na koc.
- Dlaczego nie chcesz do tego wracać. Kiedyś śpiew dawał ci tyle radości.- też usiadłem
- To wszystko przez Matta.- rzekła,a z jej błękitnych oczu popłynęły łzy
- Chcesz o tym pogadać? Na pewno pomoże.- zapytałem tuląc ją
- Początkowo gdy się poznaliśmy wszystko było normalnie. On cieszył się, że mam ambicję, że chcę śpiewać. Potem gdy zostaliśmy parą wszystko się zmieniło. Nie podobało mu się to, że byłam w centrum uwagi. Zabronił mi śpiewać. Kiedy mu się sprzeciwiłam i dalej nie rezygnowałam z pasji zaczął być agresywny...- mówiła z płaczem, ale jej przerwałem
- Bił cię?- zapytałem z przerażeniem
- Zdarzyło mu się parę razy. Za każdym razem wracał i przepraszał, a ja głupia mu wybaczałam. No i w końcu miarka się przebrała. Zdradził mnie, a wiesz co było najgorsze, że jako powód swojego czynu podał mój śpiew. Twierdził, że jest on ważniejszy od niego. Zaczął mi wypominać twoją sławę. Mówił, że to wszystko przeze mnie, że gdybym go nie zaniedbywała nie zdradził by mnie. Wtedy przysięgłam sobie, że już nie będę śpiewać.- zakończyła wtulając się we mnie.
Siedziałem tak tuląc ją mocno do siebie. Miałem ochotę znaleźć tego Matta i powyrywać mu nogi z dupy. Nie dość, że przez moją lekkomyślność i naiwność musiała przechodzić tę sytuacje z Keonem to jeszcze ten palant ją tak skrzywdzić. Wiedziałem tylko jedno za nic w świecie nie można rezygnować z rzeczy, które się kocha. Więc muszę zrobić wszystko, aby ona znów zaczęła śpiewać.
- Mała proszę cię ten cały Matt to zamknięty rozdział. Nie rezygnuj z czegoś co dawało ci tyle szczęścia. Ja osobiście jestem ci cholernie wdzięczny za to, że zapoczątkowałaś we mnie tę miłość do śpiewu. Dlatego nie pozwolę, abyś przez jakiegoś dupka straciła radość jaka płynęła ze spełniania naszej wspólnej pasji. - powiedziałem i spojrzałem na jej spuchnięte oczy
- Niall, ale ja się boję.- rzekła
- Mała obiecuję ci, że jak tylko spotkam tego Matta to tak oberwie, że pożałuje, że się w ogóle urodził. Pamiętaj nikt nie będzie tak traktował osób mi bliskich.- powiedziałem całując ją w czoło.

3 komentarze:

  1. Mrauuu ja chceić dalej!!! Ale tak to cuuuuudo !!!! ♥ / Monisia *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. To znowu jaaa :D ♥ Nominowałam cie do Libster Awords i więcej info na moim blogu i zapraszam też do jego czytania : http://hazza691d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń