środa, 20 lutego 2013

63.


#oczami Alex# ciąg dalszy
Dan uwielbiała taniec, za którym ja nie przepadałam. Z kolei ja kochałam śpiew, który nie za bardzo interesował ją. Naszym głównym tematem byli jednak chłopacy. Opowiadaliśmy sobie o swoich byłych i zastanawialiśmy się jakie głupie byliśmy, że się z nimi spotykaliśmy. Chłopaki widać już wytrzeźwieli, bo po tym jak się z nami przywitali wskoczyli do wody i zaczęli się wygłupiać. Nawet Zayn, po tym jak założył swoje rękawki, wskoczył z nimi do jeziora.
- Ej... spójrz na Logana ma całkiem niezły tyłek, nie?- zapytałam dziewczynę Liam'a
- Alex, przecież dziewczynie nie wypada rozmawiać o tyłkach facetów, a poza tym jeśli dobrze pamiętam, to jesteś z Lou.- odpowiedziała lekko zmieszana i zawstydzona.
- Wyjaśnijmy to, po stuleciach gapienia się facetów na moje cycki, zamiast w oczy, i klepania w tyłek, zamiast podania ręki, mam święte prawo gapić się na męski tyłek, tanio i wulgarnie 
komplementując go, jeśli tak mi się podoba. A poza tym Lou też ma niezły tyłek.- odpowiedziałam 
- Wiesz co masz racje. Twój kuzyn też ma niezły.- zaśmiała się patrząc na Nialla.
- Wiem to rodzinne.- rzekłam klepiąc się w tyłek
- Nie ma to jak skromność- rzekła Dan
Obie wybuchnęliśmy głośnym śmiechem. Nagle ktoś przytulił mnie od tyłu. Miałam złe wspomnienia z wczoraj. Byłam pewna, że któryś debil znów chce mnie wrzucić do wody.
- Ale mnie przestraszyłeś- krzyknęłam, kiedy zobaczyłam, że to Lou
- O czym gadacie?- zapytał Li tuląc się do Dan
- Gadamy o swoich sprawach nie wszystko musicie wiedzieć- powiedziałyśmy równo z Dan i spojrzałyśmy na siebie
- E... zakochańce zapraszamy do nas.!- krzyknął James
- Przykro nam, ale nie skorzystamy. - odpowiedział mój kochany chłopak
- Wasza strata- usłyszeliśmy w odpowiedzi
- Alex zapalimy?- podszedł do nas Zayn
- Jasne.- odpowiedziałam Mulatowi
- Kotku coś mi obiecałaś.- powiedział zły Louis
- Obiecałam, że ograniczę, a to pierwszy mój dopiero.- odpowiedziałam i go cmoknęłam.
Udałam się za Malikiem. Usiedliśmy na skraju lasku z dala od wszystkich.
- I jak tam po imprezie?- zapytałam Zayn'a
- Nie ma wielkiego kaca nie jest źle.- rzekł z uśmiechem
- Widzę, że poznałaś Danielle.- dodał po chwili ciszy
- Tak.- uśmiechnęłam się
- I jak co o niej sądzisz?- zapytał zaciągając się papierosem.
- Jest wspaniała, chociaż różnimy się całkowicie to i tak mamy wiele wspólnych tematów. To jest niesamowite. Po raz pierwszy za kumplowałam się z dziewczyną.- mówiłam radosna wymachując rękami
- Ach...- odparł smutny Mulat gasząc papierosa
- Ej... co jest?- zapytałam i również zgasiłam swoją fajkę.
- No bo Dan to wszyscy lubią, a za Pierre nie przepadają.- odpowiedział.
- Może mają powody do tego żeby jej nie lubić. Ja nie będę się wypowiadała na temat twojej dziewczyny, bo jej nie znam. A Dan też nie lubi Pierre?- zapytałam
- Niestety Dan także nie lubi mojej dziewczyny i dlatego boję się, że jeśli ona tu przyjedzie to może dojść między nimi do jakiegoś spięcia.- powiedział patrząc w ziemie
- Na pewno nie będzie tak źle. Pogadam z Dan.- przytuliłam go
- Dzięki młoda.- zaśmiał się i klepnął mnie w plecy
- Głupek.- krzyknęłam i pociągnęłam go w stronę reszty.
#oczami Zayn'a#
'' Ja pierdole'' taka była moja pierwsza myśl po przebudzeniu. Łeb napierdalał mnie jak cholera. Nie miałem nawet siły wstać z łóżka. Na szczęście Liam akurat robił obchód jak po każdej imprezie. Kumpel przyniósł mi leki i wodę. Po godzinie kac minął. Przywitałem się z Dan, która przyjechała. Później ubrałem rękawki do pływania wskoczyłem razem zresztą do wody. Po jakiś 20 minutach wyciągnąłem Alex na fajkę. Wyżaliłem się jej. Bałem się, że moja dziewczyna będzie mieć spięcie z Dan. Blondynka obiecała, że porozmawia z dziewczyną Liam'a. Byłem jej za to strasznie wdzięczny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz