#Oczami Harry'ego#ciąg dalszy
Chłopaki zaczęli sobie żartować z Louisa i Alex. Przestali jednak kiedy oni wyszli z domku.
- Wiedziałem, że nie można zostawić was samych.- zaśmiałem się.
- Spadaj idioto.- odpowiedziała i pokazała mi faka.
- Możemy już jeść.- zapytał Horan.
Liam opanował całą sytuację. Na korzyść Nialla zarządził, że zaczynamy jeść. Oczywiście Malik jako pierwszy wstał rozdał każdemu kubeczek i nalał do niego wódki, a Liamowi napoju. Kiedy każdy opróżnił zawartość swojego kubeczka Alex wstała z kolan Louisa i podeszła do Nialla. Powiedziała mu coś na ucho, a on jak z procy pobiegł do naszego domku. Chwile potem był z powrotem ze swoją gitarą w ręku. Zdziwiłem się po co mu ona. Zauważyłem, że chłopaki z BTR mają dziwnie podejrzanie miny. Każdy z nich miał banana na ryju i wszyscy patrzyli na Horanów.
- A teraz kochanie obiecana niespodzianka. Będzie ona publiczna, ponieważ nie chcę aby Logan czuł się pominięty, w końcu on w pewnym stopniu także na takową zasłużył.- rzekła Alex do Lou.
- Co masz na myśli mówiąc publicznie.- zdziwił się Tomlinson.
- Będzie to coś czego nie robiłam od paru lat, a wcześniej sprawiało mi to przyjemność i dawało szczęście...- mówiła blondynka, ale przerwał jej Tommo.
- Nie rozumiem.- rzekł wpatrując się w Alex.
- Jak byś jej nie przerywał to byś wiedział.- wtrącił się Niall.
- Spokój. Dajcie mi dokończyć. To nie jest dla mnie łatwe...- powiedziała panna Horan.
- Nie pierdol tylko zaczynaj dziewczyno.- rzekł Kendall.
Nie rozumiałem co się dzieje. Miałem wrażenie, że tylko ja nie wiem o co chodzi. Jednak kiedy się rozejrzałem zauważyłem, że Lou, Zayn i Liam także mają zdziwione miny. Wszyscy wpatrywali się w Alex i Nialla, którzy próbowali się porozumieć na migi. Coś im jednak nie wychodziło.
- Niall zacznij grać na tej pieprzonej gitarze, a ty dziewczyno śpiewaj.!-krzyknął James.
- Alex ty śpiewasz?- zapytaliśmy równo ja, Zayn, Liam i Lou.
Blondynka nic nie odpowiedziała tylko się uśmiechnęła, a Niall zaczął grać melodie naszej piosenki. Kiedy Alex zaczęła śpiewać nam wszystkim z wrażenia opadły szczęki. Jej głos był przepiękny. Dziwiłem się, że ona nie udała się na jakiś casting albo coś. Gdyby to uczyniła na pewno dziś byłaby gwiazdą. Jej wykonanie Little Things było lepsze od naszego.
- Boże dziewczyno jesteś cudowna.- rzekł Zayn, kiedy blondynka przestała śpiewać.
- A ona się upierała, że śpiewać nie umie.- powiedział Niall.
- Czemu ty się ukrywałaś, masz talent i to wielki. Dlaczego jeszcze nie jesteś gwiazdą. Dziewczyno przecież ty powinnaś być teraz sławniejsza od naszych dwóch zespołów razem wziętych. I nie zaprzeczaj, bo to prawda.- powiedział Liam patrząc z podziwem na blondynkę.
- Wiesz to długa i nie za miła, przynajmniej dla mnie, historia.- rzekła spuszczając głowę.
- Maleńka mamy czas.- odpowiedział Zayn i przytulił blondynkę,a Lou spojrzał na niego.
Tomlinson od razu podszedł do nich. Zayn widząc jego wkurzony wzrok odszedł. Alex wtuliła się w swojego chłopaka, a z jej oczu popłynęły łzy. Spojrzała na Nialla, a ten kiwnął głową.
- To może ja powiem. Więc Alex już od dziecka miała wspaniały głos i duże predyspozycje żeby zostać gwiazdą. Od kiedy tylko pamiętam śpiewała i namawiała mnie, aby dzielił z nią pasję. Chodziła na wszystkie szkolne talent show i za każdym razem wygrywała. To dzięki niej zacząłem śpiewać. Jednak gdy dzisiaj zaproponowałem jej duet, odmówiła. Postanowiłem nie dać za wygraną i dowiedzieć się dlaczego zrezygnowała z czegoś co dawało jej tyle szczęścia. Dowiedziałem się, że to przez tego całego Matta. Ten bydlak bił ją kiedy się mu sprzeciwiła i śpiewała pomimo jego pieprzonych zakazów. Przez tego huja ona chciała przestać śpiewać. - mówił Niall i zaciskał pięści, a z jego oczu także popłynęły łzy.
Wszyscy spojrzeliśmy na zapłakaną Alex wtuloną w Lou. Tommo całował ją w czoło ocierając spływające łzy. Wszyscy widzieliśmy jakie to dla niej trudne.
- Gdybym dorwał tego dupka... - zaczął Louis, przytulając mocniej swoją dziewczynę.
- Nie kończ każdy z nas zrobił by to samo.- przerwał mu Zayn, a my mu przytaknęliśmy.
Alex spojrzała na nas zapłakanymi oczami i uśmiechnęła się. Po chwili doszła do siebie. Znów była uśmiechnięta i wesoła. Razem śpiewaliśmy różne piosenki i graliśmy w alko chińczyka. Może to był błąd, że zgodziłem się z nimi grać? Nawet nie wiem kiedy urwał mi się film.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz