sobota, 2 lutego 2013

45.


#oczami Liam'a#
Po tym jak kazałem wszystkim iść spać, sam udałem się do swojego królestwa. Jednak sprawa Lou i Alex nie dawała mi spokoju. Postanowiłem iść do nich. Wydawało mi się, że wszyscy wiedzą o co chodzi tylko nie ja. Stanąłem przed drzwiami pokoju blondynki i zapukałem. Nie usłyszałem odpowiedzi. Niepewnie zajrzałem do pokoju. Zobaczyłem Alex i Louis'a całujących się. Chrząknąłem. Oni oderwali się od siebie i spojrzeli na mnie. Czułem się strasznie zmieszany. Oczywiście na początku przeprosiłem za to, że im przeszkodziłem. Następnie zapytałem o co w tym wszystkim chodzi. Alex początkowo wydawała się być zawstydzona i  nie wiedziała co powiedzieć. Louis przejął inicjatywę. Szybko wyznał mi, że chodzi z kuzynką Niall'a. Zdziwiłem się jeszcze dziś rano rozmawiałem z Alex i zaprzeczała, że łączy ją coś z Tomlinsonem  Zapytałem ich o to. Kuzynka Niall'a powiedziała, że tylko Zayn wiedział o jej uczuciu. Kiedy zapytałem dlaczego nie chciała aby wiedział o tym ktoś jeszcze jej słowa  bardzo mnie zdziwiły. 
- Proszę cię ja może przez cały czas starałam się pozować na silną i zdecydowaną dziewczynę, którą nic nie jest w stanie złamać, ale to tylko pozory. Wy nie znacie mnie tak naprawdę, nie wiecie jak przeżywałam tę sytuacje z Niall'em, nie wyobrażacie sobie jak zranił mnie Matt zdradzając mnie i może tego nie okazuje ale wewnątrz  czuję potworny ból.- rzekła tuląc Tomlinsona
Nie wiedziałem zbytnio jak się zachować. Zdawałem sobie sprawę, że ta cała sytuacja z Niall'em sporo ją kosztowała. Jednak zgodzę się z tym, że nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak musiała się czuć kiedy zdradził ją ten cały Matt. Rozumiałem, więc to, że nie chciała mówić o swoim uczuciu do Lou, aby nie zapeszyć.  Jednak nie rozumiałem Louisa, w końcu  byliśmy jak bracia.
- Alex rozumiem, że ci trudno. Ale ty Lou? Przecież wszyscy jesteśmy przyjaciółmi.- rzekłem
- Liam wiem, że powinienem wam o tym powiedzieć ale jakoś się bałem. Hazza mnie wysłuchał i jestem mu za to wdzięczny. Przepraszam bardzo.- po powiedzeniu tego wtulił się w blondynkę
Patrząc na nich wtulonych w siebie zdałem sobie sprawę, że sporo ich łączy. Oboje przeżyli na własnej skórze zdradę swoich byłych. W przypadku Louis'a Eleonor zachowała się naprawdę nie fair. Wiem, że El przyjaźni się z Danielle, ale jakoś nie potrafię jej tego wybaczyć. Skrzywdziła go jak nikt inny, zabawiła się nim jak zabawką. Strasznie bolał widok załamanego przyjaciela. Dlatego teraz mam nadzieję, że związek Alex i Lou przetrwa. Chodź różną się oni jak woda i ogień w oczach obydwojga można ujrzeć iskierki szczęścia z zaistniałej sytuacji. Spojrzałam znów na nich.
- Lou przecież nie mam wam tego za złe. A co na to  Niall?- zapytałem przyjaciela
- Mamy jego błogosławieństwo.- krzyknął szczęśliwy Tommo.
- A więc nie zostaje mi nic innego jak życzyć wam szczęścia. - rzekłem i przytuliłem ich
- Dziękujemy- powiedzieli równo, a następnie się pocałowali
- To ja nie przeszkadzam. Dobrej nocy życzę- wstałem i opuściłem pokój blondynki
- My również życzymy dobrej nocy.- krzyknęła Alex
Po przekroczeniu progu mojego królestwa od razu podążyłem w kierunku łóżka. Napisałem ostatniego SMS-a do Dan po czym odpłynąłem do krainy Morfeusza. 
#oczami Niall'a#
Po rozmowie z Zayn'em udałem się do swojego pokoju. Położyłem się do łóżka i zacząłem myśleć nad słowami Mulata. W końcu każdy ma prawo do miłości. Nie mogę im niczego zabronić. Bijąc się z tymi myślami nawet nie wiem kiedy zasnąłem. Obudził mnie budzik. Niechętnie wstałem. No tak kończy się weekend zaczynają się próby. Wygramoliłem się z cieplej pościeli i udałem się do kuchni. Znajdowali się tam wszyscy, nawet Zayn, co mnie zdziwiło. Spojrzeli na mnie. Moja kuzynka od razu podsunęła mi talerz pełen kanapek i kubek ciepłej herbaty. Posłałem jej promienny uśmiech, którym chciałem jej podziękować za ten gest. Zacząłem pałaszować zawartość talerza.
Chłopaki z BTR, Harry i Zayn pochłonięci byli rozmową, Alex i Lou przytulali się, a Liam rozmawiał z kimś przez telefon. Po zakończonej rozmowie spojrzał na nas. 
- Ej... słuchajcie mamy wolne do końca tygodnia.- powiedział z uśmiechem na ustach
- Ale dlaczego?- zapytałem z pełną buzią
- Nasz kochany Paul został ojcem małego Joey'a. Z racji tego postanowił sobie wziąć tydzień wolnego i stwierdził, że nam też się on przyda. - powiedział Daddy
- Wy też macie wolne. Paul gadał z waszym menago.- rzekł widząc,że Carlos chce o coś zapytać.

2 komentarze:

  1. Awww cudoo ♥ Szkoda tylko że tak krótkie :( Ale straaasznie sie ciesze że oni są razem to jest takie SŁOOOODKIE!!! Mrau *.* / Monisiaa :*

    OdpowiedzUsuń