piątek, 8 lutego 2013

51.


#oczami Lou#
Gdy dojechaliśmy zauważyłem zachwyt na twarzy Alex. Nie dziwie się jej. Tu było pięknie. Liam przeszedł sam siebie. Następnie głos zabrał Payne. Powiedział nam, że mamy dobrać się w grupy po 4 osoby,a potem mamy udać się do domków. Po swojej przemowie zapytał mnie i moją dziewczynę czy może mieć domek razem z nami. Alex się zgodziła. Zamyśliłem się. Ocknąłem się dopiero jak Liam wziął swoją torbę i ruszył. Szybko chwyciłem torbę blondynki i wytknąłem do niej język. Alex zapytała się dlaczego nie lubimy Pierre. Liam jej odpowiedział o czym udał się do siebie. My poszliśmy do naszego pokoju. Zostawiliśmy nasze rzezy i udaliśmy się na pomost. Siedząc wpatrywałem się w moją dziewczynę i nie wierzyłem w swoje szczęście.
- No zakochańce nie przeszkadzamy?- rzekł Kendall i usiadł obok nas
- Na huj się pytasz skoro usiadłeś?- zapytała Alex
- Młoda nie pyskuj- podszedł Logan i wepchnął blondynkę do jeziora
- Już nie żyjesz debilu!- krzyknęła Alex wychodząc cała mokra.
Po chwili reszta zespołu BTR zaczęła wskakiwać do wody. Dołączyli do nich Harry i Liam. Ja zostałem z Loganem na pomoście. Nabijaliśmy się z chłopaków, którzy bawili się jak małe dzieci. Nagle podeszła do nas Alex z Niall'em. Trochę się zasmuciłem widząc jak blondynka podeszła do Logana.
- A teraz skarbie będzie zemsta- rzekła słodko do niego
- Teraz Niall- krzyknęła do Horana.
Nie minęła sekunda, a my z Hendersonem znaleźliśmy się w wodzie. Przyznam szczerze, że się wkurzyłem i to bardzo. Zauważyłem Logana, który też był ewidentnie zły.
- Ja jej kurwa dam zemstę- rzekł przez zęby
- Spierdalamy- krzyknęła Alex i pociągnęła Niall'a
- Za nimi- krzyknąłem do kumpla
Uciekli do naszego domku. Po chwili my też się tam znaleźliśmy. Podszedłem do drzwi od naszej sypialni, które były zamknięte. Spojrzałem na Hendersona.
- Młoda otwieraj kurwa!- zaczął krzyczeć i walić w drzwi.
- Logan nie tak idioto.- skarciłem go, a on s
ię odsunął.
- Alex skarbie proszę cię otwórz.- mówiłem stojąc pod drzwiami
- No chyba was pojebało.- krzyknęła i zaczęła się śmiać
- No kotku nie bądź taka. Przecież nic ci nie zrobię.- podniosłem lekko głos
- Mi możesz zrobić kanapkę.- usłyszałem głos Niall'a
- Zamknij się idioto z tobą nie rozmawiam.- krzyknąłem uderzając w drzwi
- Nie nazywaj go tak!- uniosła głos Alex
- Przepraszam- powiedziałem cicho.
- Odsuń się ja to załatwię- rzekł podenerwowany Henderson
- Radzę ci otworzyć!- krzyknął
- A jak nie to co? A poza tym chyba rachunki wyrównane?- zapytała Alex
- Masz racje zapomnijmy o tym- powiedział po chwili podstępnie Logan, puszczając mi oczko.
Usłyszeliśmy przekręcanie się klucza. Drzwi się jednak nie otwierały. Zdziwiliśmy się i zajrzeliśmy do środka. Jednak tam nikogo nie było zauważyliśmy za to otwarte okno.
- Kurwa dobra jest. - powiedział Logan, a ja spiorunowałem go wzrokiem
- Poszukajmy ich.- zaproponowałem
#oczami Niall'a#
Dojechaliśmy nad jezioro. Niestety razem z Harrym mieliśmy mieć wspólny domek z Pierre i Zayn'em. Nie ucieszyłem się z tej wiadomości tak samo jak Harry. Obaj nie przepadaliśmy za dziewczyną Malik'a. Po zaniesieniu rzeczy udaliśmy się nad jezioro. Zayn odbił gdzieś. Logan wrzucił moją kuzynkę do jeziora. Ta wkurzona wyszła z wody. Chłopaki wskoczyli do wody, a Lou i Logan gadali na pomoście. Zastanawiałem się gdzie poszedł Malik. Alex podeszła do mnie i w zamian za pomoc zaproponowała kanapkę. Zgodziłem się. Razem z moją kuzynką wepchnęliśmy Lou i Logana do wody Następnie uciekliśmy do jej pokoju. Chłopaki bardzo się wkurzyli. Walili w drzwi i krzyczeli. Alex kazała mi wyjść przez okno i gdzieś się schować. Posłuchałem jej. Wyszedłem przez okno i szybko udałem się do domku, który dzieliłem z Harrym i Zayn'em.

1 komentarz: