wtorek, 12 lutego 2013

55.


#oczami Liam'a#
Po zaniesieniu swoich rzeczy udałem się w stronę jeziora. Zauważyłem Logana i Lou śmiejących się z Alex, która była cała mokra. Podszedłem do Hazzy. Usłyszeliśmy krzyk Jamesa, a po chwili chłopaki z zespołu BTR znaleźli się w wodzie oprócz Logana, który gadał z Tommo.
- To co dołączamy?- zapytał Harry patrząc na mnie 
- Jasne - rzekłam i pociągnąłem lokersa za sobą.
Wskoczyliśmy do wody w ubraniach i zaczęliśmy się wygłupiać razem z chłopakami. Byliśmy tak pochłonięci wygłupami, że nie kontaktowaliśmy. Obudziliśmy się dopiero, gdy ochlapała nas spora fala wody. Okazało się, że to Lou i Logan, którzy zostali wrzuceni przez Horanów. Nie przejmowaliśmy się tym i wróciliśmy do wygłupów. Po jakiś 10 minutach nam się znudziło. Harry poszedł po koce a my czekaliśmy na mini plaży, która znajdowała się przy jeziorze. Kiedy Styles wrócił rozłożył 3 całkiem duże koce. Każdy z nas usiadł. Mieliśmy zamiar wyschnąć na słońcu.
- Ej... Liam jesteś wielki.- rzekł James po chwili ciszy
- Dlaczego?- zapytałem ze zdziwieniem
- Przecież gdyby nie ty siedzielibyśmy pewnie przed TV i oglądali powtórki jakiś dennych seriali, albo chodzili co wieczór na imprezy. A tak jesteśmy sami, żadnych wścibskich reporterów, pełen relaks, spokój.- odpowiedział Kendall, a reszta nawet Styles mu przytaknęli.
- Nie ma za co. Chyba każdemu z nas to wyjdzie na dobre. A poza tym brak paparazzi czyli nie będzie żadnych wpadek, a to obiecałem Paulowi.- rzekłem
- No to co dziś wieczorem ognisko?- wtrącił się Harry, który cały czas siedział cicho
- Czemu nie.?- spojrzałam na Kendalla, Jamesa i Carlosa
-  Jasne.- krzyknęli chórem
Dołączył do nas Logan, który ewidentnie był wkurzony. Chłopaki zmartwili  się humorem kumpla.
- Ej... co ci jest?- zapytał James
- Louis to świnia!- krzyknął 
- Nie mów tak- spojrzałam na niego
- Miał mi pomóc zemścić się na młodej a on wypuścił ją.- odpowiedział Henderson
- Bywa. - zaśmiał się Harry
- Co tam?- zapytał Zayn, gdy podeszli do nas z Lou.
- Dobrze, że jesteście myśleliśmy żeby wieczorem zrobić ognisko. Co wy na to?-  wyrwał się Hazza
- Świetny pomysł!- krzyknął Mulat 
- A gdzie Horan i Alex?- zapytał Carlos
- Poszli się najeść- odpowiedział Tomlinson  i spojrzał ze złością na Logana
Przyznam, że nie lubię, gdy pomiędzy nami są spory. Z przerażeniem przyglądałem się napiętej atmosferze, która biła od Lou i Logana. Nie chciałem, aby doszło do rękoczynów. Dołączyli do nas Alex i Niall. Louis od razu pociągnął blondynkę do siebie na kolana. Zaśmiałem się, 
- Ej... robimy ognisko!- wytarli się równo Zayn i Kendall
- Dzieciaki- rzekli w tym samym czasie Alex i Niall
Blondynka postanowiła ogarnąć chaos  jaki zapanował tu przez chwilę. Przypomniała nam, że jeśli chcemy robić ognisko to wypadało by się przygotować i w ogóle. Postanowiłem przejąć inicjatywę. Rozdzieliłem zadania. Chłopaki z BTR mieli załatwić prowiant, Alex i Niall przygotować miejsce, a ja zresztą przynieść drewno. Lou zniesmaczony, że nie może być ze swoją dziewczyną trochę się sprzeciwiał, ale po chwili opanowałem te sytuacje. 
- Ej... a skąd mamy wziąć ten prowiant?- zapytał James 
- Jakieś 1,5 km stąd jest jakiś sklep chyba?- odpowiedziała blondynka
- Jakie chyba ja nie będę na darmo z buta wypieprzał!- zirytował się Pena
- Na pewno jest ja też go tam widziałem- wtrącił się Zayn
- No i to są konkrety- uśmiechnął się Kendall 
Ruszyliśmy do pobliskiego lasku. Spojrzałem na Lou, który widać się czymś przejmował.
 - Stary nie bądź zły, że nie wzięliśmy Nialla, ale wiesz, że Horan by nam nie pomógł.- rzekłem
- Nie o to chodzi. Martwię się, że Logan będzie chciał odwetu.- powiedział smutny
- Nie na pewno nie.- pocieszałem go, ale przecież obaj znamy Hendersona, on nie odpuszcza.

2 komentarze:

  1. Awww cudeeńko ♥ Mrauu :D *.* Chce ju następny!!! Jej mam nadzieje że Logan nic nie zrobi Alex i Niallowi :( Chceee dalej!! ♥ / MOnisia *.*

    OdpowiedzUsuń