poniedziałek, 18 lutego 2013

61.


#oczami Lou#
Obudziłem się ze strasznym bólem głowy. Otworzyłem oczy, ale obraz był niewyraźny. Zamrugałem kilka razy by ostrość wzroku wróciła. Powoli podniosłem się do pozycji siedzącej, żeby zobaczyć gdzie jestem. Szybko jednak tego pożałowałem, bo głowa zaczęła boleć mnie jeszcze bardziej. Syknąłem głośno po czym rozejrzałem się po pomieszczeniu, w którym się znajdowałem. Był to pokój, który dzieliłem z Alex. Spojrzałam na miejsce obok mnie, jednak nie było tam mojej dziewczyny. Chciałem wstać, ale otworzyły się drzwi, a w nich stanęła Alex.
- Kochanie już wstałeś?- zapytała troskliwym głosem.
Ja skinąłem głową, ale gdy znów poczułem ból chwyciłem się za nią. Moja dziewczyna to zauważyła. Kazała mi chwilę poczekać i wyszła z pokoju. Po chwili wróciła z aspiryną i butelką wody. Podała mi przyniesione rzeczy. Ja od razu połknąłem tabletkę i popiłem wodą.
- Dziękuję.- powiedziałem i pocałowałem ją, a następnie położyłem z powrotem do łóżka.
- Oj... zabalowaliśmy wczoraj i to ostro.- odpowiedziała ze śmiechem kładąc się obok mnie.
Zacząłem zastanawiać się nad jej słowami. Pamiętam jak śpiewała, jak Niall opowiadał, że Matt ją bił, a potem zaczęliśmy pić i grać w jakąś grę i... czarna dziura nic dalej nie pamiętam.
- Kochanie czy my... no wiesz... bo ja nie pamiętam... czy my ze sobą spaliśmy... ale tak wiesz... nie że tylko w jednym łóżku tylko coś więcej...- zapytałem niepewnie przełykając głośno ślinę.
- Nie. To znaczy jak wróciliśmy do pokoju to zapowiadało się, że do czegoś dojdzie. Zaczęliśmy się całować. Jednak ty przerwałeś i powiedziałeś, że nie chcesz tego robić pod wpływem, że lepiej będzie jeśli z tym jeszcze poczekamy. Potem dodałeś, że może nie jesteś prawdziwym facetem,
ale w łóżku wolisz słyszeć bicie mojego serca i patrzeć mi w oczy, niż wejść w mnie. Następie przytuliłeś mnie i zasnąłeś. Kiedy usłyszałam twoje słowa czułam się taka wyjątkowo. Jesteś pierwszym mężczyzną, który powiedział mi coś takiego.- rzekła patrząc na mnie.
- Uuu... jakie to słodkie. Słyszałeś Liam?- usłyszałem damski głos.
- Danielle?- zapytałem zdziwiony
- Przepraszam ja nie powinnam podsłuchiwać ale to naprawdę przypadkiem. Ja przyszłam tylko po Alex i tak jakoś nie chciałam wam przerwać.- tłumaczyła się dziewczyna Liam'a
- Już idę. -rzekła moja dziewczyna, następnie pocałowała mnie na pożegnanie i poszła z Dan.
- Polubiły się.- powiedział uśmiechnięty Liam, który usiadł na łóżku.
- Kiedy one się poznały?- zapytałem zdezorientowany
- Jakieś dwie godziny temu jak Dan przyjechała.- odpowiedział, a ja spojrzałem na zegarek, była 1.
- Stary po tym co usłyszałem jestem pod wrażeniem. Ja nie wiedziałem, że taki jesteś- rzekł Liam
- Szczerze powiedziałem tak, bo ją kocham. Ona jest cudowna zupełnie inna niż El. Nie chciałem jej przelecieć, bo wiedziałem, że nie będę nic pamiętał. Nie chciałem też, żeby ona potem żałowała. Pod wpływem alkoholu robi się zwykle rzeczy, których się potem bardzo żałuje. Kocham ją to jest jedyne racjonalne wytłumaczenie moich słów. - powiedziałem patrząc na Liam'a.
- Stary właśnie udowodniłeś, że jesteś prawdziwym facetem. Inni powinni się od ciebie uczyć. Dla mnie jesteś wzorem do naśladowania.- rzekł Payne i poklepał mnie po ramieniu.
- Dobra chodźmy do reszty po już późno. - zaśmiałem się i wstałem, bo przyniesione przez Alex proszki zadziałały i moja głowa już nie bolała.
Razem z Liamem dołączyliśmy do naszych dziewczyn, które plotkowały na pomoście i przyglądały się wygłupiającym się chłopakom. Podeszliśmy po cichu do nich i przytuliliśmy je od tyłu.
- Ale mnie przestraszyłeś- krzyknęła Alex i przytuliła mnie
- O czym gadacie?- zapytał Li tuląc się do Dan
- Gadamy o swoich sprawach nie wszystko musicie wiedzieć- powiedziały równo
- E... zakochańce zapraszamy do nas.!- krzyknął James
- Przykro nam, ale nie skorzystamy. - odpowiedziałem
- Wasza strata- usłyszałem w odpowiedzi od Maslowa
- Alex zapalimy?- podszedł do nas Zayn
- Jasne.- rzekła moja dziewczyna
- Kotku coś mi obiecałaś.- powiedziałem lekko zły
- Obiecałam, że ograniczę, a to pierwszy mój dopiero.- odpowiedziała, pocałował mnie i zniknęła.

2 komentarze: