sobota, 5 stycznia 2013
18.
#oczami Alex#
Po burzliwej kłótni z oburzonym Zayn'em wróciliśmy do gry. Kręcił mój zidiociały kuzyn. Był nieźle wstawiony, więc domyśliłam się, że wymyśli coś głupiego. Wypadło na Liam'a.
- No to daddy co wybierasz?- zapytał
- Niech będzie wyzwanie- odpowiedział spokojnie Payne
Blondyn spojrzał na mnie i uśmiechnął się jakoś tak dziwnie, jak by z satysfakcją.
- Twoim wyzwaniem będzie złapanie Alex za biust.- zaśmiał się
- No chyba cie pojebało!- krzyknął Liam
Jeszcze nigdy nie widziałam go tak wściekłego. Myślałam, że zaraz rzuci się na blondyna.
- Po pierwsze to nie etyczne,a po drugie człowieku ja mam dziewczynę.- kontynuował spokojniej
- No i co z tego. To tylko gra.- zaśmiał się Niall
Myślałam, że do niego podejdę i mu zajebie. Byłam wkurzona na maksa. Nie dlatego, że Liam miał dotykać moich piersi, ale dlatego, że ten genetyczny zjeb wiedział, iż
on ma dziewczynę. Każdy też wiedział,że Liam nigdy by nie skrzywdził swojej dziewczyny. A co gdyby się ona dowiedziała o tej niby grze. Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce.
- Horan posłuchaj mnie. Ty nierozgarnięty dzieciaku. Jeżeli chcesz się na mnie mścić za to, że cię olewam proszę bardzo, ale nie wciągaj do tego innych. Ja tam nie mam nic przeciwko niech sobie Liam poodtyka moich piersi, jednak wiem, że on ma dziewczynę i uważam , że przesadziłeś z tym wyzwaniem.- krzyczałam na niego.
Pozostali chłopacy na mnie spojrzeli. Widać było zdziwienie na ich twarzy, ale najbardziej zdziwiony był chyba Payne. Niall spojrzał na mnie.
- O co ci chodzi? Jakie mścić? Przecież na początku było zaznaczone, że nie ma żadnych ograniczeń co do pytań, tak? Więc o co masz sapy- odpowiedział
- O to, że zachowałeś się jak zwyczajna świnia. Dobrze wiedziałeś o tym, że Liam ma dziewczynę, więc mogłeś się powstrzymać od tego typu wyzwań debilu. - wkurzyłam się bardziej.
- Alex powiedz mi co ja ci zrobiłem, że ty mnie tak nienawidzisz?- zapytał smutny
- Istniejesz skarbie, istniejesz- zaśmiałam się.
#oczami Liam'a#
Po tym jak kłótnia ucichła kręcił Niall. Wypadło na mnie, wybrałem wyzwanie. Trochę się tego bałem,bo wiedziałem, że Horan jest już nieźle wstawiony.
- Twoim wyzwaniem będzie złapanie Alex za biust.- zaśmiał się szyderczo
Myślałem, że wybuchnę. Wkurzyłem się i to naprawdę, zacząłem na niego krzyczeć. Nie chodziło o to, że nie chciałem dotknąć biustu jego kuzynki, a o to, że mam dziewczynę i w moim przypadku byłoby to niestosowne. W prawdzie wiedziałem, że jutro tylko ja będę coś pamiętał z tej imprezy, ale chodzi o sam fakt i moje sumienie. Po czymś takim nie mógł bym chyba spojrzeć Danielle w oczy. Już chciałem mu wygarnąć, ale ktoś mi przerwał. Jak się potem okazało była to Alex.
- Horan posłuchaj mnie. Ty nierozgarnięty dzieciaku. Jeżeli chcesz się na mnie mścić za to, że cię olewam proszę bardzo, ale nie wciągaj do tego innych. Ja tam nie mam nic przeciwko niech sobie Liam po dotyka moich piersi, jednak wiem, że on ma dziewczynę i uważam , że przesadziłeś z tym wyzwaniem.- wrzeszczała na niego, a on uśmiechał się jak głupi.
Cieszyłem się, że stanęła w mojej obronie. Było widać, że ma wielki żal do Niall'a o to co wydarzyło się pięć lat temu. Wiedziałem, że Niall również cierpi z powodu tej kłótni. No ale to jego sprawa miał z nią porozmawiać. My nie możemy się wtrącać to jego rodzinne sprawy. Znów zaczęli się kłócić. To było normalne. Nie chciałem się wtrącać. Wiedziałem, że jeżeli to zrobię to na pewno im nie pomogę, a wręcz przeciwnie zaszkodzę. Tak, więc spojrzałem na Alex wzrokiem typu 'Dziękuje' i przysłuchiwałem się ich kłótni, tak jak pozostali.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz