#oczami
Alex#
Całowałam się z Lou. To było cudowne. Muszę przyznać, że coraz bardziej się zakochuję. Kurwa i to mnie właśnie dołuje. Wiem, że nie powinnam przecież to przyjaciel mojego kuzyna, ale z drugiej strony każdy ma prawo się zakochać. Boże to jest silniejsze ode mnie. Podczas tego namiętnego pocałunku nie mogłam wygonić z mojej głowy tych myśli. Nagle Lou ''odkleił'' się ode mnie i zbladł. Okazało się, że Niall nas zauważył. Zaczęłam się śmiać i nie mogłam przestać. Mój kuzyn był cały czerwony, wyglądał przekomicznie. Zapytał spokojnie czy mu to wytłumaczymy.
- Niall spokojnie. Przecież nic takiego się nie stało-odpowiedziałam
On się wkurzył i to porządnie zaczął na mnie krzyczeć. Ja oczywiście nie wytrzymałam i nie pozostałam mu dłużna. Uderzyłam go w twarz i również zaczęłam na niego krzyczeć. Liam starał się mnie uspokoić.
- Dobra. Po prostu postanowiliśmy z Louis'em udawać parę żeby odegrać się na naszych byłych. Wielkie mi halo. A teraz przepraszam ale my z Tommo idziemy tańczyć- wytłumaczyłam im całą zaistniałą sytuację.
Chwyciłam zdezorientowanego Tomlinsona za rękę i ruszyłam na parkiet. Zaczęłam się o niego ocierać, tak żeby nasz taniec wyglądał na bardzo seksowny. Widziałam, że oprócz Eleonor i Matt'a, Niall i Liam także nas obserwują. Po chwili jednak ktoś mnie szarpnął. Byłam pewna, że to mój kuzyn, jednak się myliłam.
- Co ty sobie kurwa wyobrażasz? - zapytała była Louis'a
Całowałam się z Lou. To było cudowne. Muszę przyznać, że coraz bardziej się zakochuję. Kurwa i to mnie właśnie dołuje. Wiem, że nie powinnam przecież to przyjaciel mojego kuzyna, ale z drugiej strony każdy ma prawo się zakochać. Boże to jest silniejsze ode mnie. Podczas tego namiętnego pocałunku nie mogłam wygonić z mojej głowy tych myśli. Nagle Lou ''odkleił'' się ode mnie i zbladł. Okazało się, że Niall nas zauważył. Zaczęłam się śmiać i nie mogłam przestać. Mój kuzyn był cały czerwony, wyglądał przekomicznie. Zapytał spokojnie czy mu to wytłumaczymy.
- Niall spokojnie. Przecież nic takiego się nie stało-odpowiedziałam
On się wkurzył i to porządnie zaczął na mnie krzyczeć. Ja oczywiście nie wytrzymałam i nie pozostałam mu dłużna. Uderzyłam go w twarz i również zaczęłam na niego krzyczeć. Liam starał się mnie uspokoić.
- Dobra. Po prostu postanowiliśmy z Louis'em udawać parę żeby odegrać się na naszych byłych. Wielkie mi halo. A teraz przepraszam ale my z Tommo idziemy tańczyć- wytłumaczyłam im całą zaistniałą sytuację.
Chwyciłam zdezorientowanego Tomlinsona za rękę i ruszyłam na parkiet. Zaczęłam się o niego ocierać, tak żeby nasz taniec wyglądał na bardzo seksowny. Widziałam, że oprócz Eleonor i Matt'a, Niall i Liam także nas obserwują. Po chwili jednak ktoś mnie szarpnął. Byłam pewna, że to mój kuzyn, jednak się myliłam.
- Co ty sobie kurwa wyobrażasz? - zapytała była Louis'a
-
Co masz na myśli?- zapytałam ze śmiechem
- Dostawiasz się do Lou i myślisz, że świecisz?- kontynuowała
Pokazałam jej faka i wróciłam do tańczenia z Tomlinsonem. Ona się wkurzyła, zauważyłam, że Matt też idzie w naszą stronę. Lou również to zobaczył, bo spojrzał na mnie lekko przestraszony. Ja na dodanie mu otuchy pocałowałam go. Eleonor szarpnęłam mnie po raz drugi. Nie wytrzymałam.
- Taka jesteś suko mądra? Chodź kurwa na solo zobaczymy kto będzie płakał- krzyknęłam
Ona ruszyła za mną. Usłyszałam głos Matt'a. O ile się nie mylę skierowany był do Louis'a.
- A ty co tak kurwa stoisz myślisz, że ciebie ominie solówa? Ruszaj dupę.
Powolnym krokiem szłam w stronę wyjścia z klubu. Kontem oka zauważyłam, iż chłopacy to znaczy Niall, Liam, Zayn i lekko wstawiony Harry idą za nami. Zaśmiałam się w duchu, że będzie ciekawiej.
Wyszliśmy za klub. Eleonor podeszła do mnie i powiedziała.
- Dostawiasz się do Lou i myślisz, że świecisz?- kontynuowała
Pokazałam jej faka i wróciłam do tańczenia z Tomlinsonem. Ona się wkurzyła, zauważyłam, że Matt też idzie w naszą stronę. Lou również to zobaczył, bo spojrzał na mnie lekko przestraszony. Ja na dodanie mu otuchy pocałowałam go. Eleonor szarpnęłam mnie po raz drugi. Nie wytrzymałam.
- Taka jesteś suko mądra? Chodź kurwa na solo zobaczymy kto będzie płakał- krzyknęłam
Ona ruszyła za mną. Usłyszałam głos Matt'a. O ile się nie mylę skierowany był do Louis'a.
- A ty co tak kurwa stoisz myślisz, że ciebie ominie solówa? Ruszaj dupę.
Powolnym krokiem szłam w stronę wyjścia z klubu. Kontem oka zauważyłam, iż chłopacy to znaczy Niall, Liam, Zayn i lekko wstawiony Harry idą za nami. Zaśmiałam się w duchu, że będzie ciekawiej.
Wyszliśmy za klub. Eleonor podeszła do mnie i powiedziała.
-
Jesteś zwykłą szmatą rozumiesz! Jesteś nic nie znaczącą dziwką
i tak już zostanie. Myślisz pewnie, że jak zaczniesz się
spotykać ze sławnym Louisem Tomlinson'em to będziesz kimś. To
się mylisz dziewczyno takie zero jak ty już się nie wybije.-
krzyczała.
Miałam w dupie co ona o mnie myśli. Zauważyłam, że wszyscy czyli chłopacy z 1D i Matt przysłuchują się tej rozmowie.
- I co ulżyło ci? Wiesz lubię takie marne dziunie jak ty, złotko. Mierzysz mnie z góry na dół jak byś chciała mi sukienkę kupić. Dopierdalasz głupimi minami, krzywiąc się uważaj bo ci tak zostanie na stałe. Przechodząc patrzysz na mnie z pogardą, myśląc, że sprowokujesz do jakiegokolwiek ruchu w twoją stronę. Sorry źle obrałaś taktykę jak gówna nie tykam, bo śmierdzi.- powiedziałam spokojnie, śmiejąc się jej w twarz.
Ona słuchając moich słów zrobiła wielkie oczy. Ja zadowolona odwróciłam się na pięcie. Spojrzałam na Liam'a wiedziałam, że będzie ze mnie dumny za to, że nie wyjebałam jej w ryj. Nie myliłam się Payne uniósł kciuki w górę. Już chciałam iść, gdy Eleonor ponownie szarpnęła mnie za ramię.
Miałam w dupie co ona o mnie myśli. Zauważyłam, że wszyscy czyli chłopacy z 1D i Matt przysłuchują się tej rozmowie.
- I co ulżyło ci? Wiesz lubię takie marne dziunie jak ty, złotko. Mierzysz mnie z góry na dół jak byś chciała mi sukienkę kupić. Dopierdalasz głupimi minami, krzywiąc się uważaj bo ci tak zostanie na stałe. Przechodząc patrzysz na mnie z pogardą, myśląc, że sprowokujesz do jakiegokolwiek ruchu w twoją stronę. Sorry źle obrałaś taktykę jak gówna nie tykam, bo śmierdzi.- powiedziałam spokojnie, śmiejąc się jej w twarz.
Ona słuchając moich słów zrobiła wielkie oczy. Ja zadowolona odwróciłam się na pięcie. Spojrzałam na Liam'a wiedziałam, że będzie ze mnie dumny za to, że nie wyjebałam jej w ryj. Nie myliłam się Payne uniósł kciuki w górę. Już chciałam iść, gdy Eleonor ponownie szarpnęła mnie za ramię.
-
Chcesz prawdy? Dobrze powiem ci wszystko co myślę o tym twoim
chłopaku i jego przykrych znajomych. Louis i Harry są zwykłymi
dziwkarzami, zresztą ten zadumany w sobie muzułmanin wcale nie jest od
nich lepszy. Liam i Niall to zwykli debile. Nie dziwie się, że się
z nimi zadajesz widać ciągnie swój do swego.- powiedziała i
zaczęła się śmiać szyderczo.
Nie wytrzymałam tego. To, że ma takie a nie inne zdanie o mnie to mi zwisa, ale nie pozwolę jeździć po niczemu niewinnych chłopakach. Wzięłam spory zamach i wyjebałam jej prosto w nos. Miałam jej krew na swojej pięści. Ona się przewróciła jej bluzka szybko zmieniła kolor. Krew lała się z jej nosa niczym woda.
- Możesz mnie poniżać i mówić mi prosto w twarz jaką suką jestem, wyzywać mnie od najgorszych jakimkolwiek slangiem, Spoko. Ale na jedno ci nie pozwolę. Powiedz choć słowo na kogoś mi bliskiego, a wtedy jak widzisz nie będę tak miła. Nigdy nie dam pozjeżdżać po przyjaciołach czy rodzinie. Zapamiętaj sobie nie w mojej obecności.- powiedziałam czerwona od złości.
Nie było jej stać nawet na to, żeby na mnie spojrzeć. Podeszłam do Lou i chwyciłam go za rękę. Już chciałam odchodzić kiedy Matt chwycił mnie za ramię. Mimowolnie się odwróciłam.
- Alex powiedz mi do cholery co ty w nim widzisz?- zapytał
- To czego kurwa nie widziałam w tobie. A poza tym zamij się swoją nową dziewczyną, bo chyba potrzebuję pomocy. I odpierdol się ode mnie i od chłopaków dobrze ci radzę, Pilnuj też tej dziwki- wskazałam na Eleonor- Bo następnym razem ją chyba kurwa zabiję!- krzyknęłam
- Kochanie zrozum ona nic dla mnie nie znaczy. Kocham cię i wiem że postąpiłem źle.- rzekł i chwycił moją dłoń.
- Źle to się można ubrać. Ty postąpiłeś jak dupek. I nie mów do mnie kochanie,- wyrwałam moją dłoń z jego uścisku i przytuliłam się do Louis 'a. Odeszliśmy razem z moim kuzynem i jego przyjaciółmi z tego miejsca. Widziałam że Matt podszedł do Eleonor i pomógł jej wstać. Olałam to. Byłam z siebie dumna i to bardzo.
Nie wytrzymałam tego. To, że ma takie a nie inne zdanie o mnie to mi zwisa, ale nie pozwolę jeździć po niczemu niewinnych chłopakach. Wzięłam spory zamach i wyjebałam jej prosto w nos. Miałam jej krew na swojej pięści. Ona się przewróciła jej bluzka szybko zmieniła kolor. Krew lała się z jej nosa niczym woda.
- Możesz mnie poniżać i mówić mi prosto w twarz jaką suką jestem, wyzywać mnie od najgorszych jakimkolwiek slangiem, Spoko. Ale na jedno ci nie pozwolę. Powiedz choć słowo na kogoś mi bliskiego, a wtedy jak widzisz nie będę tak miła. Nigdy nie dam pozjeżdżać po przyjaciołach czy rodzinie. Zapamiętaj sobie nie w mojej obecności.- powiedziałam czerwona od złości.
Nie było jej stać nawet na to, żeby na mnie spojrzeć. Podeszłam do Lou i chwyciłam go za rękę. Już chciałam odchodzić kiedy Matt chwycił mnie za ramię. Mimowolnie się odwróciłam.
- Alex powiedz mi do cholery co ty w nim widzisz?- zapytał
- To czego kurwa nie widziałam w tobie. A poza tym zamij się swoją nową dziewczyną, bo chyba potrzebuję pomocy. I odpierdol się ode mnie i od chłopaków dobrze ci radzę, Pilnuj też tej dziwki- wskazałam na Eleonor- Bo następnym razem ją chyba kurwa zabiję!- krzyknęłam
- Kochanie zrozum ona nic dla mnie nie znaczy. Kocham cię i wiem że postąpiłem źle.- rzekł i chwycił moją dłoń.
- Źle to się można ubrać. Ty postąpiłeś jak dupek. I nie mów do mnie kochanie,- wyrwałam moją dłoń z jego uścisku i przytuliłam się do Louis 'a. Odeszliśmy razem z moim kuzynem i jego przyjaciółmi z tego miejsca. Widziałam że Matt podszedł do Eleonor i pomógł jej wstać. Olałam to. Byłam z siebie dumna i to bardzo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz