środa, 16 stycznia 2013
29.
#oczami Louis'a#
Całowałem się z Alex. To było coś nieziemskiego, niestety do czasu. Zauważył nas Niall. Gdy do nas podszedł, gdy zobaczyłem jego wzrok, myślałem, że dostanę od niego w ryj. Alex zaczęła się kłócić ze swoim kuzynem. Szczerze mówiąc nie słuchałem ich, zamyśliłem się. Myślałem o tym co się przed chwilą wydarzyło, o tym cudownym uczuciu jakie towarzyszyło mi przy tym pocałunku. Wiedziałem, że muszę zacząć działać, ale to wcale nie było takie łatwe jak mogło się wydawać. Fakt, że wypiłem parę drinków dodawał mi trochę pewności siebie, ale niestety co chwilę ktoś nam przeszkadzał. Z moich przemyśleń wyrwała mnie Alex, która chwyciła mnie za rękę i ciągnęła w stronę parkietu. Zaczęła tańczyć tak bardzo seksownie myślałem, że dostanę zawału na miejscu. Moje serce już dawno obijało się mocno o żebra. Nagle podeszła Eleonor i szarpnęła Alex za ramię. Moja była zaczęła krzyczeć coś do kuzynki Niall'a. Ta jednak pokazała jej bardzo kulturalnie środkowy palec i wróciła do tańczenia ze mną. Po minie Eleonor widać było, że jest zła i to bardzo. Spojrzałem w prawo i zauważyłem, że Matt zmierza w naszą stronę Trochę się przestraszyłem. Alex chyba zauważyła, że się boję, bo pocałowała mnie na dodanie otuchy. Pomogło. El ponownie szarpnęła Alex, ta się zdenerwowała i zaproponowała solówkę. Eleonor ruszyła za Alex. Podszedł do mnie Matt.
- A ty co tak kurwa stoisz myślisz, że ciebie ominie solówa? Ruszaj dupę.- krzyknął.
Już brałem zamach, żeby jebnąć mu w ryj, ale powstrzymał mnie Liam.
- Lou spokojnie nie warto wierz mi- powiedział zatrzymując moją dłoń.
Uspokoiłem się i razem z Liam'em ruszyliśmy za Alex. Wyszliśmy za klub. Wszyscy przysłuchiwaliśmy się kłótni dziewczyn. Było mi szkoda Alex, bo na początku El jechała po niej równo. Szczerze to myślałem, że kuzynka Niall'a stłucze moją byłą na kwaśne jabłko. Myliłem się ta tylko odpowiedziała.
- I co ulżyło ci? Wiesz lubię takie marne dziunie jak ty, złotko. Mierzysz mnie z góry na dół jak byś chciała mi sukienkę kupić. Dopierdalasz głupimi minami, krzywiąc się uważaj bo ci tak zostanie na stałe. Przechodząc patrzysz na mnie z pogardą, myśląc, że sprowokujesz do jakiegokolwiek ruchu w twoją stronę. Sorry źle obrałaś taktykę jak gówna nie tykam, bo śmierdzi- kończąc tą wypowiedz wybuchnęła głośnym śmiechem, który tak uwielbiam.
Zauważyłem, że Alex jest dumna z tego jak postąpiła. Blondynka spojrzała na Liam'a, a ten uniósł oba kciuki w górę na znak zadowolenia. Jednak Eleonor nie zamierzała na tym skończyć.
Moja była zaczęła głośno krzyczeć co myśli o mnie i moich współtowarzyszach z zespołu. Wtedy Alex nie wytrzymała wzięła spory zamach i walnęła jej prosto w nos. Wiem, że nie powinienem tego mówić, w końcu kiedyś darzyłem El uczuciem, ale uważam, że należało się jej to jak nikomu innemu! Kuzynka Niall'a miała na swoich pięściach krew mojej ex.
- Możesz mnie poniżać i mówić mi prosto w twarz jaką suką jestem, wyzywać mnie od najgorszych jakimkolwiek slangiem, Spoko. Ale na jedno ci nie pozwolę. Powiedz choć słowo na kogoś mi bliskiego, a wtedy jak widzisz nie będę tak miła. Nigdy nie dam pozjeżdżać po przyjaciołach czy rodzinie. Zapamiętaj sobie nie w mojej obecności.- wręcz krzyczała blondynka.
Szczerze to jeszcze nigdy od przyjazdu tu nie była tak zdenerwowana. Myślałem, że zaraz rzuci się na Eleonor i ją rozszarpie. Z drugiej strony to się wzruszyłem, bo jak na to nie patrząc ona stanęła w naszej obronie. Nie jako fanka, która staje w obronie swoich idoli z One Direction, ale jako człowiek, który staje w obronie zwykłych nastolatków, Niall'a, Liam'a ,Zayn'a, Harry'ego no i mnie czyli Louis'a. Cieszyłem się z tego. Alex chwyciła mnie za rękę. Już zmierzaliśmy w stronę parku, gdy ktoś chwycił blondynkę za ramię. Jak się potem okazało to był Matt. Zaczęła się między nimi ostra kłótnia. Na jej końcu Alex przytuliła się do mnie po czym stamtąd odeszliśmy.
- Przepraszam was za to, że wybuchnęłam, ale sami rozumiecie. Nie dam byle komu was obrażać. A już na pewno nie jej- powiedziała ze smutkiem
- Mała słuchaj i tak jesteśmy z ciebie dumni. Rozumiesz? Zrobiłaś dla nas coś wielkiego. I to nie dlatego, że jesteśmy chłopakami ze sławnego zespołu One Direction, ale za to jakimi jesteśmy ludźmi. To wiele dla nas znaczy. Jesteśmy ci wdzięczni. - powiedział Liam- Aczkolwiek to nie zmienia faktu, że nie powinnaś używać wobec niej przemocy fizycznej- dodał
- Oj Liam nie przesadzaj- krzyknąłem i przytuliłem ją mocno.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz