piątek, 11 stycznia 2013

24.


Po tym jak Liam przestał pouczać Zayn'a, który nie miał śmiałości się odezwać, postanowiłam iść na fajkę. Podeszłam do speszonego Mulata i powiedziałam.:
- Nie przejmuj się. Chodź na dymka.
Zayn tylko się uśmiechnął i ruszył za mną. Usiedliśmy na naszym stały miejscu. Odpaliliśmy papierosa. Malik chyba poczuł się winny, bo zaczął rozmowę.
- Wiesz ja chciałbym cię przeprosić za to nagranie. Nie myślałem o konsekwencjach.
- Zayn nie mam ci tego za złe. Przecież wiem , że nie zrobiłeś tego celowo. Każdemu może się zdarzyć wpadka- odpowiedziałam z uśmiechem.
- Ej... a mógłbym zadać ci jedno pytanie, ale wiesz o tym filmie?- zapytał niepewnie zaciągając się
- Jasne- zgodziłam się
- Dlaczego zająłem drugie miejsce w rankingu całowania?
- Oj... nie powiem całujesz zajebiście, no ale niestety nie dorastasz Louis'owi do pięt- zaśmiałam się
- Dlaczego? W czym on jest lepszy ode mnie?- dopytywał
- Słuchaj ty jesteś, że tak powiem brutalny, przyznam na początku to było miłe taka mała odmiana po tych wszystkich słodkich całusach, ale Lou starał się być romantyczny, taki delikatny i udało mu się to w stu procentach- wytłumaczyłam
- Dobra jakoś to przeboleje. Ale cały czas uważam, że to niesprawiedliwe. A teraz tak z inne paki. Bardzo cieszy mnie to, że w końcu wyjaśniłaś sobie tę całą sprawę z Niall'em. - powiedział Malik
- Wiem ja też. Już dłużej tak nie mogłam. Ta cała sytuacja powoli mnie wykańczała- odpowiedziałam, a po moim policzku znów popłynęły łzy. Zayn spojrzał na mnie. Przytulił mnie.
- Młoda nie płacz. Przecież jest już dobrze. - próbował mnie pocieszyć
Chciałam coś odpowiedzieć, ale ni stąd ni zowąd zjawił się Niall.
- Malik coś ty jej zrobił? Dlaczego ona płacze?- krzyczał blondyn
- Niall on nic mi nie zrobił! Przestań byś taki nadopiekuńczy. - zdenerwowałam się
- Przepraszam słoneczko- przytulił mnie
- Po prostu się o ciebie martwię. Ciebie też przepraszam Zayn- spojrzał na Malika
- Chodźcie do domu, bo zaraz zacznie padać- krzyknął jak zawsze troskliwy Daddy
Posłuchaliśmy go i ruszyliśmy w stronę domu.
#oczami Louis'a#
Obejrzeliśmy film, który nagrał Zayn. Gdy zobaczyłem, że całuję się na nim z Alex znów poczułem te przyjemne motyle w brzuchu. Potem się na chwilę wyłączyłem. Myślałem o Alex. Złapałam się na tym , że myślę o niej bardzo dużo. To zaczynało być trochę męczące, bo chłopaki zauważyli, że wciąż chodzę zamyślony i dopytywali o czym tak rozmyślam. Nie mogłem przecież im tego powiedzieć. No cóż gdy już wróciłem do rzeczywistości Liam nawijał coś o prywatności , konsekwencjach czynu i hejtowaniu. Z tego co zauważyłem te słowa kierował do naszego bad boy'a. Następnie obiekt moich rozmyślań, a mianowicie Alex zaproponowała Mulatowi wyjście na fajkę. Posmutniałem, gdy zobaczyłem przez szklane drzwi ogrodu jak ona się do niego uśmiecha. Nie wytrzymałem tego widoku poszedłem do swojego pokoju biorąc po drodze kilka marchewek. Położyłem się na łóżku. Znów w głowie miałem tylko ją. Na nagraniu powiedziała, że to ja zająłem pierwsze miejsce w całowaniu. Bardzo się z tego cieszyłem. Nagle ktoś zapukał do drzwi. Był to mój Harold. Podszedł i usiadł obok mnie.
- Lou co się z tobą dzieje?- zapytał prosto z mostu.
- Nie rozumiem o co ci chodzi?- starałem się go zbić z tropu
- Nie udawaj głupiego przecież widzę. Cały czas chodzisz zamyślony. Ewidentnie coś cię trapi, a dokładnie rzecz biorąc to myślę, że ktoś. Na przykład Alex- rozgryzł mnie
- Dlaczego sądzisz, że akurat ona?- cały czas chciałem go zmylić, ale on się nie dał.
- Zastanówmy się robisz jej śniadania, patrzysz na nią jak chciałbyś ją zjeść, a gdy ona jest z Zayn'em jesteś zły i definitywnie zazdrosny. Złotko mnie nie oszukasz.-zaśmiał się
- Dobra masz racje. Cały czas o niej myślę. Ale proszę cię niech ta rozmowa zostanie między nami.
- Miśku jeśli ją kochasz to o nią zawalcz. Wiesz ona jest bardzo atrakcyjna i niedługo może już być zajęta- poklepał mnie po ramieniu po czym wstał i wyszedł. Zacząłem nad tym myśleć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz