#oczami Alex#
Siedziałam u niego na
kolanach. Tak ewidentnie tego brakowało mi przez te pięć lat. Tego
zrozumienia z jego strony. Chciałam, żeby ta chwila trwała
wiecznie. No ale jak to mówią nic nie trwa wiecznie i w końcu
musiał nastąpić ten nieprzyjemny moment. Odsunęłam się lekko od
niego i spojrzałam prosto w niebieskie oczy. Tak niebieski kolor
oczu też był u nas rodzinny. Nie wiedziałam co teraz zrobić. Ja,
ta która zawsze starała się pokazać, że potrafi być silna,
teraz nie miała nawet najmniejszego pomysłu na wyjście z tej
krępującej sytuacji. Jedyne co mi pozostawało to płacz. Niestety
ckliwość też jest u Horanów rodzinna, tak więc mój kuzyn
płakał razem ze mną. Ponownie na mnie spojrzał. Zaczął
mówić.:
- Błagam, ja wiem, że źle zrobiłem odkładając te rozmowę z tobą, ale proszę cię wybacz mi. Ja już dłużej tak nie mogę, nie wytrzymam. Rozumiesz?- łkał
- Ja... ja też już nie mogę. Myślałam, że potrafię być silna, że potrafię tak jak ty olewać tak po prostu. Niestety ja jestem inna. Nie wiesz nawet, że odkąd tu jestem każdej nocy przed zaśnięciem płaczę. Tak płaczę jak małe dziecko patrząc na fotografie wiszące w moim pokoju, ale płaczę też przez twoja obojętność idioto. Ty nie wyobrażasz sobie jaki ból mi sprawiasz tym, że normalnie mnie ignorujesz. - mówiłam, a on słuchał uważnie.
Nie wytrzymałam wstałam. Zayn podszedł i mnie przytulił. On jako jedyny wiedział o mnie wszystko. Wiedział co mnie trapiło i cieszyło. Można powiedzieć, że był moim przyjacielem.
- Spokojnie młoda.- mówił cicho aby podnieść mnie na duchu i otarł mi łzy.
Wtuliłam się w niego. Kochałam go jak brata. W ogóle wszyscy traktowali mnie jak siostrę, no z wyjątkiem blondyna.
#oczami Niall'a#
- Błagam, ja wiem, że źle zrobiłem odkładając te rozmowę z tobą, ale proszę cię wybacz mi. Ja już dłużej tak nie mogę, nie wytrzymam. Rozumiesz?- łkał
- Ja... ja też już nie mogę. Myślałam, że potrafię być silna, że potrafię tak jak ty olewać tak po prostu. Niestety ja jestem inna. Nie wiesz nawet, że odkąd tu jestem każdej nocy przed zaśnięciem płaczę. Tak płaczę jak małe dziecko patrząc na fotografie wiszące w moim pokoju, ale płaczę też przez twoja obojętność idioto. Ty nie wyobrażasz sobie jaki ból mi sprawiasz tym, że normalnie mnie ignorujesz. - mówiłam, a on słuchał uważnie.
Nie wytrzymałam wstałam. Zayn podszedł i mnie przytulił. On jako jedyny wiedział o mnie wszystko. Wiedział co mnie trapiło i cieszyło. Można powiedzieć, że był moim przyjacielem.
- Spokojnie młoda.- mówił cicho aby podnieść mnie na duchu i otarł mi łzy.
Wtuliłam się w niego. Kochałam go jak brata. W ogóle wszyscy traktowali mnie jak siostrę, no z wyjątkiem blondyna.
#oczami Niall'a#
Siedziała u mnie na
kolanach. Nie czułem się taki szczęśliwy od pięciu lat.
Cieszyłem się chwilą. Jednak nie długo mi było dane się nią
cieszyć. Alex odsunęła się ode mnie i spojrzała mi głęboko w
oczy. Ja również wpatrywałem się w jej niebieskie paczadła.
Dostrzegłem w niech radość. Miałem nadzieję, że Liam tego
przede mną nie zatai i jutro nam o wszystkim opowie, bo znając
życie ja jutro będę miał jedną wielką dziurę i nic nie będę
pamiętał. Alex zaczęła płakać. Nie wiem dlaczego może to ją
przerastało, a może to ze szczęścia. Nie wiem, wiem tylko, że
robiąc to popełniła błąd. Ja również zacząłem płakać,
zawsze tak mam. Gdy widzę, że ktoś płacze to sam mam ochotę to
robić. Błagałem ją, żeby mi wybaczyła. Płakałem i prosiłem.
- Ja... ja też już nie mogę. Myślałam, że potrafię być silna, że potrafię tak jak ty olewać tak po prostu. Niestety ja jestem inna. Nie wiesz nawet, że odkąd tu jestem każdej nocy przed zaśnięciem płaczę. Tak płaczę jak małe dziecko patrząc na fotografie wiszące w moim pokoju, ale płaczę też przez twoja obojętność idioto. Ty nie wyobrażasz sobie jaki ból mi sprawiasz tym, że normalnie mnie ignorujesz. - odpowiedziała zdziwiły mnie jej słowa.
Zastanawiałem się dlaczego ja wcześniej nie zauważyłem tego, że ona po nocach płacze. Dlaczego jestem takim idiotą. W tej sytuacji okazałem się idiotą do potęgi entej. Dobrze, że chociaż chłopacy ją wspierali. Powinienem ich po rękach całować za to, że zajmują się nią jak siostrą. A w szczególności Zayn'a, który zrobił da niej naprawdę dużo. Ona wstała. Podszedł do niej Mulat. Posmutniałem wiedziałem, że mogę nie odzyskać jej zaufania, na którym mi bardzo zależało. Malik przytulił ją. Powiedział jej coś na ucho i zaczął ocierać łzy spływające po jej jasnych policzkach. Po chwili wtuliła się w niego bardziej.
#oczami Zayn'a#
- Ja... ja też już nie mogę. Myślałam, że potrafię być silna, że potrafię tak jak ty olewać tak po prostu. Niestety ja jestem inna. Nie wiesz nawet, że odkąd tu jestem każdej nocy przed zaśnięciem płaczę. Tak płaczę jak małe dziecko patrząc na fotografie wiszące w moim pokoju, ale płaczę też przez twoja obojętność idioto. Ty nie wyobrażasz sobie jaki ból mi sprawiasz tym, że normalnie mnie ignorujesz. - odpowiedziała zdziwiły mnie jej słowa.
Zastanawiałem się dlaczego ja wcześniej nie zauważyłem tego, że ona po nocach płacze. Dlaczego jestem takim idiotą. W tej sytuacji okazałem się idiotą do potęgi entej. Dobrze, że chociaż chłopacy ją wspierali. Powinienem ich po rękach całować za to, że zajmują się nią jak siostrą. A w szczególności Zayn'a, który zrobił da niej naprawdę dużo. Ona wstała. Podszedł do niej Mulat. Posmutniałem wiedziałem, że mogę nie odzyskać jej zaufania, na którym mi bardzo zależało. Malik przytulił ją. Powiedział jej coś na ucho i zaczął ocierać łzy spływające po jej jasnych policzkach. Po chwili wtuliła się w niego bardziej.
#oczami Zayn'a#
W końcu zaczęli
rozmawiać. Cieszyło mnie to. Widziałem, że nie tylko mnie, Liam
zaczął się uśmiechać. Niestety nie była to miła rozmowa.
Niall powiedział co mu leżało na sercu, a Alex powiedziała co jej
leżało na wątrobie. Zaczęli płakać, z pozostałymi patrzeliśmy
na nich. Blondyn zaczął błagać Alex o wybaczenie. Ta zaś
opowiedziała mu o tym jak boli ją jego obojętność i o tym, jak
często płacze. Domyślałem się, że płacze po nocach ale nie
byłem tego pewny. Wiem chłopacy uważali, że znam ją najlepiej bo
mi się zwierzała, ale niestety nie wiedziałem tego jak cierpi
każdej nocy. Nagle ona wstała z jego kolan. Postanowiłem ja
pocieszyć, podszedłem do niej i ją przytuliłem. Starałem się ją
uspokoić ocierając jej łzy. Przytuliła mnie mocniej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz