Weszłam
do pokoju i od razu udałam się w kierunku szafy. Wybrałam dla
siebie białe leginsy i białą tunikę w niebieskie paski. Do
tego ubrałam niebieskie baleriny. Nienawidzę chodzić szpilkach
dlatego postanowiłam się nimi nie katować. Szłam w stronę
łazienki żeby zrobić lekki makijaż. Na co dzień rzadko się nie
malowałam, ale wiadomo na imprezę trzeba chociaż trochę.
Postanowiłam też rozpuścić włosy.
- Będziesz musiała zmienić tę tunikę jak zobaczy cię Louis- usłyszałam głos Zayn'a
- Będziesz musiała zmienić tę tunikę jak zobaczy cię Louis- usłyszałam głos Zayn'a
-
Dlaczego tak uważasz? Myślisz, że go nie przekonam?- zaśmiałam
się i zamknęłam drzwi
Po jakiś 10 minutach schodziłam już po schodach. W salonie siedział już Liam, Niall i Lou.
Za mną usłyszałam krzyki Hazzy i Malik'a.
- Młoda stój. Już idziemy nie chcemy żeby nas ominęło przedstawienie,.- krzyczeli na zmianę.
Zaśmiałam się pod nosem i posłusznie poczekałam na schodach. Gdy dołączył już do mnie loczek i Mulat razem ruszyliśmy w stronę salonu. Reszta, która się tam znajdowała spojrzała na nas.
- No chyba sobie śnisz mała. Szorujesz na górę i zmieniasz strój- krzyknął Louis
- A czy mógłbyś mi najpierw wytłumaczyć dlaczego mam zmieniać mój strój?
- Bo w tym domu nikt oprócz mnie nie może nosić pasków! Zrozumiano?- krzyknął
Reszta zaczęła się śmiać. Ja również nie potrafiłam się powstrzymać od śmiechu.
- No to mój drogi zasady się zmieniają, bo ja często chodzę w paskach.- odpowiedziałam
- Nie to jest niedorzeczne. Harry słyszałeś ona chce mi zabrać paski- Lou udawał, że płaczę i przytulił się do Hazzy
- Oj już dobrze miśku. Ona tylko żartowała. Prawda Alex?- zapytał loczek tuląc Tomlinsona
- Nie ja wcale nie żartuję. Lubie paski, ba nawet kocham i nie zamierzam przestać ich nosić. Louis będzie musiał się z tym pogodzić. - powiedziałam z kamienna twarzą
- Dobra, żeby nie było że jestem samolubny. Ten jeden jedyny raz pozwolę ci zostać w tym stroju. Ale zapamiętaj sobie, że tylko dzisiaj.- powiedział
- Lou jestem z ciebie dumny- rzekł Liam
- Dobra idziemy czy będziemy tak stać?- zapytał Zayn
- Młoda sorki, że w ciebie nie wierzyłem- szepnął mi na ucho Mulat
Ja uśmiechnęłam się i puściłam mu oczko. Po jakiś 15 minutach byliśmy w jakimś klubie, który polecał Hazza. Na początek podeszliśmy do baru. Wszyscy oprócz Liam'a zmówili drinka. Po chwili Zayn i Niall gdzieś sobie poszli. Styles rozglądał się po klubie nagle zauważył kogoś, szturchnął Louis'a. Lou zbladł, zaniepokoiłam się.
- Ej... marchewkowy co się dzieje? - zadałam pytanie
- Moja była tu jest.- odpowiedział
- Która to?- zapytałam
- Tamta- powiedział i wskazał na brunetkę.
Spojrzałam w tamtą stronę. To co zobaczyłam zszokowało mnie. Okazało się, że była Louis'a przytulała się do mojego byłego. Zaczęłam się śmiać.
- Powiem ci, że trafił swój na swego. Widzisz tego kolesia, który się do niej klei? To jest Matt mój były- powiedziałam, gdy już przestałam się śmiać.
Harry i Liam spojrzeli w stronę wcześniej już wspomnianej dwójki.
- Ej … Lou mam pomysł, ale musisz mi pomóc- powiedziałam pewna siebie
- Zgoda- uśmiechnął się
#oczami Lou#
Czekaliśmy w salonie na Alex, Hazze i Zayn'a. Po chwili zeszli. Zobaczyłem, że blondynka ma na sobie tunikę w paski. Nawet mi się to podobało, no bo przecież przyszła pani Tomlinson musi dobrze wyglądać w paskach. A trzeba przyznać, że ona wyglądała nieziemsko. Jednak musiałem jakoś na to zareagować, dlatego iż chłopacy zorientowali by się, że ona mi się podoba. Zacząłem krzyczeć, że w tym domu tylko ja mogę chodzić w paskach i takie tam inne. Ona jednak nie dała za wygraną i bardzo mnie to cieszyło. Po tej ''kłótni'' poszliśmy do jakiegoś tam ulubionego klubu Harolda. Na początku było spoko. Każdy z wyjątkiem Liam'a wypił po drinku. Po chwili Zayn i Niall gdzieś znikli. Harry zauważył Eleonor. Zrobiło mi się słabo. Alex od razu to zauważyła. Wtedy pokazałem jej moją byłą. Ona zaczęła się śmiać. Po chwili wyjaśniła, że El przytula się do Matt'a , byłego Alex. Harry i Liam zmierzyli wzrokiem tego kolesia. Alex miła jakiś pomysł, a ja zgodziłem się jej pomóc. Panna Horan zaczęła mnie wtajemniczać w swój plan. Mówiła na ucho.
- Słuchaj Lou może po prostu udamy parę. No wiesz ja dopiekę Matt'owi a ty swojej byłej.
Gdy to usłyszałem byłem szczęśliwy. Tak szczęśliwy, że choć przez chwilę będę się mógł poczuć jej chłopakiem. Wiem to dziecinne, ale ja jestem takim dużym dzieckiem. Bez wahania zgodziłem się na ten pomysł. Spojrzałem jeszcze raz w stronę El. Ona mnie zauważyła i zaczęła się całować z tym całym Matt'em.
Po jakiś 10 minutach schodziłam już po schodach. W salonie siedział już Liam, Niall i Lou.
Za mną usłyszałam krzyki Hazzy i Malik'a.
- Młoda stój. Już idziemy nie chcemy żeby nas ominęło przedstawienie,.- krzyczeli na zmianę.
Zaśmiałam się pod nosem i posłusznie poczekałam na schodach. Gdy dołączył już do mnie loczek i Mulat razem ruszyliśmy w stronę salonu. Reszta, która się tam znajdowała spojrzała na nas.
- No chyba sobie śnisz mała. Szorujesz na górę i zmieniasz strój- krzyknął Louis
- A czy mógłbyś mi najpierw wytłumaczyć dlaczego mam zmieniać mój strój?
- Bo w tym domu nikt oprócz mnie nie może nosić pasków! Zrozumiano?- krzyknął
Reszta zaczęła się śmiać. Ja również nie potrafiłam się powstrzymać od śmiechu.
- No to mój drogi zasady się zmieniają, bo ja często chodzę w paskach.- odpowiedziałam
- Nie to jest niedorzeczne. Harry słyszałeś ona chce mi zabrać paski- Lou udawał, że płaczę i przytulił się do Hazzy
- Oj już dobrze miśku. Ona tylko żartowała. Prawda Alex?- zapytał loczek tuląc Tomlinsona
- Nie ja wcale nie żartuję. Lubie paski, ba nawet kocham i nie zamierzam przestać ich nosić. Louis będzie musiał się z tym pogodzić. - powiedziałam z kamienna twarzą
- Dobra, żeby nie było że jestem samolubny. Ten jeden jedyny raz pozwolę ci zostać w tym stroju. Ale zapamiętaj sobie, że tylko dzisiaj.- powiedział
- Lou jestem z ciebie dumny- rzekł Liam
- Dobra idziemy czy będziemy tak stać?- zapytał Zayn
- Młoda sorki, że w ciebie nie wierzyłem- szepnął mi na ucho Mulat
Ja uśmiechnęłam się i puściłam mu oczko. Po jakiś 15 minutach byliśmy w jakimś klubie, który polecał Hazza. Na początek podeszliśmy do baru. Wszyscy oprócz Liam'a zmówili drinka. Po chwili Zayn i Niall gdzieś sobie poszli. Styles rozglądał się po klubie nagle zauważył kogoś, szturchnął Louis'a. Lou zbladł, zaniepokoiłam się.
- Ej... marchewkowy co się dzieje? - zadałam pytanie
- Moja była tu jest.- odpowiedział
- Która to?- zapytałam
- Tamta- powiedział i wskazał na brunetkę.
Spojrzałam w tamtą stronę. To co zobaczyłam zszokowało mnie. Okazało się, że była Louis'a przytulała się do mojego byłego. Zaczęłam się śmiać.
- Powiem ci, że trafił swój na swego. Widzisz tego kolesia, który się do niej klei? To jest Matt mój były- powiedziałam, gdy już przestałam się śmiać.
Harry i Liam spojrzeli w stronę wcześniej już wspomnianej dwójki.
- Ej … Lou mam pomysł, ale musisz mi pomóc- powiedziałam pewna siebie
- Zgoda- uśmiechnął się
#oczami Lou#
Czekaliśmy w salonie na Alex, Hazze i Zayn'a. Po chwili zeszli. Zobaczyłem, że blondynka ma na sobie tunikę w paski. Nawet mi się to podobało, no bo przecież przyszła pani Tomlinson musi dobrze wyglądać w paskach. A trzeba przyznać, że ona wyglądała nieziemsko. Jednak musiałem jakoś na to zareagować, dlatego iż chłopacy zorientowali by się, że ona mi się podoba. Zacząłem krzyczeć, że w tym domu tylko ja mogę chodzić w paskach i takie tam inne. Ona jednak nie dała za wygraną i bardzo mnie to cieszyło. Po tej ''kłótni'' poszliśmy do jakiegoś tam ulubionego klubu Harolda. Na początku było spoko. Każdy z wyjątkiem Liam'a wypił po drinku. Po chwili Zayn i Niall gdzieś znikli. Harry zauważył Eleonor. Zrobiło mi się słabo. Alex od razu to zauważyła. Wtedy pokazałem jej moją byłą. Ona zaczęła się śmiać. Po chwili wyjaśniła, że El przytula się do Matt'a , byłego Alex. Harry i Liam zmierzyli wzrokiem tego kolesia. Alex miła jakiś pomysł, a ja zgodziłem się jej pomóc. Panna Horan zaczęła mnie wtajemniczać w swój plan. Mówiła na ucho.
- Słuchaj Lou może po prostu udamy parę. No wiesz ja dopiekę Matt'owi a ty swojej byłej.
Gdy to usłyszałem byłem szczęśliwy. Tak szczęśliwy, że choć przez chwilę będę się mógł poczuć jej chłopakiem. Wiem to dziecinne, ale ja jestem takim dużym dzieckiem. Bez wahania zgodziłem się na ten pomysł. Spojrzałem jeszcze raz w stronę El. Ona mnie zauważyła i zaczęła się całować z tym całym Matt'em.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz