czwartek, 3 stycznia 2013

16.


Chłopcy patrzyli na mnie dziwnie. Pewnie nie spodziewali się, że podejmę się tego wyzwania. Usiadłam Niall'owi rozkrokiem na kolanach i powoli zaczęłam zbliżać swoje usta do jego.
Normalnie na pewno bym tego nie zrobiła, ale procenty zrobiły swoje. Na początku odwracał głowę. Spojrzałam na niego. Walnęłam go z liścia. On się wkurzył. Złapał za swój policzek.
- No wiesz co?- zapytał
- Zachowujesz się gorzej niż baba. Wiedziałam, że tego nie zrobisz!- powiedziałam
Domyśliłam się, że tymi słowami naruszę jego jebaną ambicje. Nie myliłam się. Podziałało jak płachta na byka. Spojrzał na mnie takim dziwnym wzrokiem i powiedział:
- Że niby ja tego nie zrobię.?
Przysunęłam się do niego, a on wbił się w moje usta. Delikatnie językiem jeździł o moim kolczyku. Uwielbiałam to. Po chwili odkleiliśmy się od siebie. Zaczęłam się śmiać.
- I z czego się śmiejesz?- zapytał mój kuzyn
- Ja się nie dziwię, że ty nie masz dziewczyny- odpowiedziałam
- Dlaczego? - zapytał zdziwiony
- Bo nie umiesz się całować!- krzyknęłam i wzięłam łyk wódki.
Wszyscy patrzyli na mnie. Ja ich olałam. Po chwili jednak zapytałam
- Co się tak patrzycie?
- Przed chwilą przelizałaś się ze swoim kuzynem. - krzyknął Harry
- No i? Przecież takie było zadanie tak?- odpowiedziałam
- Ja się z tobą nie zgodzę po moim kochanym Lou na drugim miejscu w rankingu całowania jest właśnie Niall. - oburzył się lokowaty.
Jestem bardzo ciekawa skąd on wie takie rzeczy?
- Nie wiem jak całuje reszta waszego zespołu ale ta kreatura u mnie jest i tak na ostatnim miejscu.
- No to jedziesz młoda. Kto nie spróbuje ten się nie dowie- zaśmiał się Malik
Nie powiem, że propozycja Mulata mi się spodobała. Mogłam, że tak powiem posmakować trochę.
- No jeśli nie macie nic przeciwko. - zaśmiałam się
- Ja odpadam mam dziewczynę- powiedział Liam
- Spoko. A reszta nie ma nic przeciwko?- zapytałam
Gestem wyrazili zgodę. Pierwszy do testowania był Harry
Podeszłam do niego. Widać było, że był już nieźle wstawiony. Byłam pewna, że jutro już nie będzie tego pamiętać. Usiadłam mu na kolanach tak jak Niall'owi. Nachyliłam się, Hazza był całkiem inny niż mój kuzyn. Pozwolił mi przejąć inicjatywę. Wsunęłam swój język do jego ust. Skończyliśmy po chwili. Spojrzałam na niego, a on na mnie. Nie powiem niezły był, ale zostało mi jeszcze dwóch.
- To co kto następny?- zapytałam z uśmiechem.
Spojrzałam na Zayn'a. Podeszłam do niego. On przyciągnął mnie do siebie i zaczął całować. Był brutalny. Powiem, że jak na razie jest u mnie numerem jeden. Szczerze to mogę przyznać, że to miła odmiana. Skończyliśmy Zayn patrzał na mnie z pożądaniem , ale przecież to miał być tylko pocałunek, więc go olałam. Przyszła kolej na Louis'a. Powoli zbliżyłam się do niego. On wstał i delikatnie przysunął swoją twarz. Położył swoje ciepłe dłonie na moich policzkach. Zaczął całować, był taki namiętny. Ewidentnie zasługuje na miejsce pierwsze w moim rankingu. Gdy skończyliśmy jeszcze chwilę patrzał mi głęboko w oczy. To było słodkie. Doznałam dziwnego uczucia. W moim brzuch chyba się gotowało, albo zalęgły się w nim jakieś motyle. To było miłe, ale stało się to czego bałam się najbardziej, mianowicie zakochałam się.
- No i jak tam. Który jest numerem jeden?- dopytywał mój wstawiony kuzynek
- Na pewno nie ty. A więc tak Numerem jeden jest.... Lou, zaraz za nim Zayn,Harry, no i Niall.
- Wiesz co drugie miejsce od końca? A ja ci chciałem powiedzieć, że całujesz lepiej niż Lou.-krzyknął Harry i przytulił Niall'a. Spojrzałam na nich. Uśmiechnięty Tommo zapytał:
- Ale naprawdę jestem numerem jeden?
Nie zdążyłam nic powiedzieć, bo przerwał mi wkurzony Zayn.
- A dlaczego ja nie jestem numerem jeden.?
- Jeśli to cię pocieszy to byłeś nim dopóki nie pocałowałam Lou.- zaśmiałam się.
Nikt więcej nie składał ani reklamacji ani zażaleń.

1 komentarz: