piątek, 4 stycznia 2013

17.


#oczami Lou#
Byłem lekko wstawiony. Przenieśliśmy się z ogrodu do salonu i Haziątko zaproponowało grę w prawdę czy wyzwanie. Zgodziliśmy się wszyscy. Kręciłem pierwszy. Miałem cichą nadzieję, że wypadnie na Alex. Niestety trafiło na mojego Harolda. Nie wiedziałem co mu zadać, pierwsze co mi przyszło to marchewki. Tak ja zawsze o nich myślę. Mój mały loczek posłusznie przyniósł mi to pomarańczowe warzywo. Wszyscy patrzyli na mnie tak jakoś dziwnie, a do tego ona zaczęła się śmiać. Kręcił Harry, wypadło na Alex. Boże jak ja mu zazdrościłem. Wybrała pytanie. Uważnie słuchałem. Zaszokowało mnie pytanie Styles'a. Pytał ją o to czy jest dziewicą. Czy jeśli nie to z kiedy je straciła i ilu miała partnerów. Pierwsze co pomyślałem '' po co mu to wiedzieć''? Byłem pewien, że ona nie odpowie na nie. Jednak myliłem się Alex podeszła do tego na luzie. Dużo się o niej dowiedziałem. Zaczęła swoją odpowiedź:
-Miało być chyba jedno pytanie a nie trzy, ale spoko. Nie żeby to była jakaś tajemnica czy coś. A więc tak dziewicą nie jestem. Straciłam ją tydzień przed moimi szesnastymi urodzinami. Jeśli was to ciekawi to straciłam je z Matt'em. A co do partnerów to miałam ich czterech. Z czego dwóch nie znałam.
Wiedziałem, że muszę zareagować. Na szczęście ubiegł mnie Liam. I chwała mu za to. Ona się wkurzyła, to było widać. Odpowiedziała na zaczepkę Payne'a. Opowiedziała, że to po imprezach. Nikt z nas nie chciał drążyć dalej tego tematu. Potem się na chwilę wyłączyłem. Chyba wypadło na Zayn'a, bo potem on kręcił. Wypadło tym razem na Niall'a. Ciekawiło mnie co wymyśli Malik, zawsze miał najlepsze pomysły z naszej piątki. No i pocisnął, gdy usłyszałem wyzwanie Horan'a to o mało co się nie przewróciłem. Miał się całować z Alex. Wiem to jest jej kuzyn i praktycznie nie powinienem być zazdrosny, ale to było silniejsze ode mnie. Miałem ochotę podejść do Niall'a i go walnąć. Najgorsze było chyba to, że na początku Irlandczyk stawiał opór. Jednak po podstępie Alex zgodził się. Odwróciłem głowę , nie mogłem, patrzeć na to jak osoba, na której mi zależy, która jest dla mnie wszystkim całuje się z moim przyjacielem, który jest w dodatku jej kuzynem. Domyśliłem się, że skończyli, bo usłyszałem cudowny śmiech Alex. Spojrzałem na nich. Oni jak zwykle zaczęli się kłócić. Poszło o to, że Alex stwierdziła, iż Niall nie umie się całować. Do kłótni dołączył Harry.
- Ja się z tobą nie zgodzę po moim kochanym Lou na drugim miejscu w rankingu całowania jest właśnie Niall.- krzyknął lokowaty. Jej odpowiedź mnie zaintrygowała.
- Nie wiem jak całuje reszta waszego zespołu ale ta kreatura u mnie jest i tak na ostatnim miejscu.
- No to jedziesz młoda. Kto nie spróbuje ten się nie dowie- zaśmiał się Malik
Miałem nadzieję, że się przesłyszałem albo chociaż, że ona się nie zgodzi. Niestety jak to mówią nadzieja matką głupich. Zapytała się tylko czy nikt nie ma nic przeciwko. Liam jako, że ma dziewczynę zgłosił się. Na moje nieszczęście jedyny. Tak, więc miałem świadomość tego, że moja ukochana będzie się jeszcze całować z Harry'm i Zayn'em. Nie wiedziałem czy dam radę to wytrzymać. Jedyne co zatrzymywało mnie w tym pomieszczeniu to świadomość, że w końcu nadejdzie moja kolej i ją pocałuję. Wiedziałem, że po takiej ilości wypitego alkoholu znając życie jutro nie będę nic pamiętał. Może Liam mi opowie, w końcu on jest trzeźwy. No i się zaczęło. Podeszła do Hazzy i usiadła mu na kolanach. Nachyliła się i delikatnie wsunęła mu język. Wiedziałem, że jeśli się będę odwracać za każdym razem to Payne zacznie coś podejrzewać. Tak, więc niechętnie i z wymuszoną miną dotrwałem do końca.
- To co kto następny?- zapytała z uśmiechem
Nie chciałem wyjść na nachalnego, postanowiłem się nie odzywać. Tak jak myślałem tym razem spojrzała na Malik'a. On chwycił ją i przyciągnął do siebie. Brutalnie wbił się w jej usta. Obawiałem się, ze skoro Zayn dostarczy jej takich przeżyć to wyśmieje mnie. Dobra skończyli nareszcie. Niepokoiło mnie tylko to z jakim pożądaniem Malik patrzał w jej oczy. Ale na szczęście ona go olała. Na moje szczęście oczywiście;p Podeszła do mnie, tak długo czekałem na ten moment. Wstałem, chciałem być romantyczny. Powoli przysunąłem moją twarz do jej. Złapałem ją za policzki i zacząłem całować. Starałem się być bardzo namiętny. Byłem pewny, że pierwsze miejsce i tak będzie miał Zayn. Skończyłem, ale nie mogłem oderwać swojego wzroku od jej pięknych błękitnych oczu. Niall dopytywał się kto jest dla niej numerem jeden. Gdy usłyszałem odpowiedź to mało co zawału nie dostałem. Okazało się, że byłem nim ja. Myślałem, że umrę ze szczęścia. Na początku jej nie wierzyłem, ale niestety nie mogłem się nawet o to zapytać, bo przerwał mi obrażony Malik.

3 komentarze:

  1. No w końcu mogę skomentować <3 :)
    Booooooooski <33333333333333333333333333333333

    OdpowiedzUsuń
  2. Ejj, świetny. Czytam od samego początku, i podoba mi się. ♥

    OdpowiedzUsuń