wtorek, 22 stycznia 2013

35.


#oczami Liam'a#
Po incydencie przy śniadaniu byłem zły na Niall'a za jego zachowanie. Postanowiłem się odprężyć i obejrzeć ''Toy Story''. Gdy rozpocząłem oglądanie wyłączyłem się. Nie obchodziło mnie co dzieje się dookoła. Byłem tylko ja i ekran telewizora. Kiedy bajka dobiegła końca, a na ekranie pojawiły się napisy, wróciłem do rzeczywistości. Pierwsze co usłyszałem to głos Alex.
- Harry ja nie chcę cię obrazić, więc lepiej będzie jak przestaniesz ze mną rozmawiać, bo jak widziałeś dziś przy śniadaniu mój kuzyn już mi podniósł ciśnienie, więc jestem zła. Wolałabym, żebyś nie był tą osobą na której wyładuje moje złe emocje.- wypowiedziawszy te słowa wstała i opuściła salon. 
Po tym jak blondynka zniknęła z zasięgu wzroku, Niall zaczął się dąsać, że zawsze wszystko jest przez niego. W wielu przypadkach kiedy oskarżaliśmy o coś Horana był on niewinny, ale na pewno nie teraz. Dziś stanowczo przesadził. Ja rozumiem, że on się o nią martwi no ale bez przesady, żeby wsiadać na własnego przyjaciela? Powiedziałem mu o tym co myślę na ten temat. Harry przyznał mi rację. Zaproponował aby ktoś poszedł i z nią porozmawiał. Pierwszy kto mi przyszedł do głowy to Zayn, ale Hazza poinformował nas, że  Malik razem z Tomilsonem pojechali na zakupy. Postanowiliśmy wybrać kogoś z nas. Niall odpadł jako pierwszy, bo zwątpiliśmy czy Alex w ogóle chciała by z nim gadać.  Spojrzałem na Harrego,  a on patrzył na mnie. Stwierdziłem, że jako jedyny nie zalazłem jej dzisiaj za skórę, no nie licząc Zayn'a i Louis'a, wiec zgodziłem się iść do niej. Ruszyłem do jej pokoju. Zapukałem do drzwi, ale niestety nic nie usłyszałem.
- Mogę?- zapytałem niepewnie otwierając drzwi.
- Liam przepraszam, ale ja naprawdę nie mam ochoty na rozmowę.- odpowiedziała
- Alex ja też uważam, że zachowanie Niall'a było złe, ale zrozum on się o ciebie martwi. Dla niego to jest szok, że jego przyjaciel spotyka się z jego kuzynką. A ty jak byś się czuła jakby on spotykał się z twoją przyjaciółką?- powiedziałem siadając obok niej na łóżku.
- Szczerze to czułabym się dziwnie....- zaczęła 
- No widzisz?- przerwałem jej
- Czułabym się dziwnie ponieważ nie mam przyjaciółki, mam za to sporo kumpli. A przyznaj to było by dziwne gdyby Niall spotykał się z którymś z moich kumpli- dokończyła ze  śmiechem
- Rzeczywiście- również wybuchłem śmiechem
- A poza tym my z Lou się nie spotykamy, wczoraj to była jednorazowa sytuacja- rzekła
Przyznam, że ta odpowiedź mnie zszokowała. Zapadła krępująca cisza, którą przerwał Zayn.
- Alex... -zaczął wchodząc do pokoju
- Przepraszam nie chciałem przeszkadzać- dokończył kiedy mnie zobaczył
- Spoko  i tak już skończyliśmy rozmowę- powiedziałem wstając i wychodząc
- To co idziemy na fajkę?- usłyszałem głos Malika 
Postanowiłem, że muszę pogadać z naszym blondynem. W tym celu udałem się do kuchni, w której oczywiście znajdował się Niall. 
-Uważam, że powinieneś przeprosić ją i Lou za swoje zachowanie przy śniadaniu.- rzekłem otwarcie.
- No chyba się przesłyszałem. Ja mam ich przepraszać? A niby za co?- oburzył się blondyn
- Na przykład za to, że wsiadłeś na nich tak praktycznie bez przyczyny.- odpowiedziałem
- Bez przyczyny? Skoro myślisz, że  ich wczorajsze zachowanie nie  było odpowiednią przyczyną to chyba byliśmy na dwóch różnych imprezach stary.- krzyknął
- Po pierwsze spokojniej, a po drugie nawet ich o to nie zapytałeś. Oni po prostu udawali przed swoimi byłymi. Nie potrafisz tego zrozumieć? A nawet jeśli byli by razem to co? Przecież każdy ma prawo się zakochać? - starałem się zachować spokój.
- Ale zrozum ja nie chcę , żeby ona cierpiała.-powiedział blondyn
- Jeśli myślisz, że Lou ją skrzywdzi to się mylisz. On na pewno by czegoś takiego nie zrobił. A poza tym to oni oficjalnie nie ogłosili, że są parą, więc nie osądzaj ich bez wyjaśnienia tej sytuacji.- rzekłem
- Może masz racje- powiedział patrząc w okno
- Nie Niall ja na pewno  mam rację, więc przeprosisz Alex i Louis'a dziś przy wszystkich.- rzekłem
- Dobrze.-  oznajmił po czym wziął kanapkę i wyszedł.
Byłem z siebie dumny. Wiedziałem, że dokonałem cudu. Bo cudem można nazwać to, że nasz irlandzki chłopczyk sam przyznał się do błędu i zgodził się za niego przeprosić. Ucieszyłem się  z jego postępowania, jednak miałem złe przeczucia. Miałem nadzieje, że to tylko przewrażliwienie.
#Oczami Niall'a#
Po tym jak Liam przekonał mnie, że powinienem przeprosić Alex i Louis'a poszedłem do salonu. Leciał akurat jakiś serial. Nagle zadzwonił mój telefon. Sięgnąłem po niego. Na wyświetlaczu napisane było Kendall. Zdziwiłem się czego on może chcieć.  Gdy odebrałem usłyszałem radosny śmiech kumpla.
- Siema  stary pamiętasz, że  dzisiaj do was wbijamy. 
- Jasne.
Kendall się rozłączył. Całkiem zapomniałem o tym, że mają dzisiaj przyjść. Powiedziałem o tym  Liam'owi, Harremu, i Lou. Zayn i Alex byli na fajce, więc im nie przeszkadzałem. 

4 komentarze:

  1. Te opowiadanie od początku jest świetne! :D Kiedy będzie następny rozdział? :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ci dziękuję za miłe słowa.;**
      Rozdziały staram się dodawać systematycznie, więc myślę, że jutro:)

      Usuń
  2. Zostałaś nominowana do Liebster Awards :) Więcej szczegółów na : http://your-eyes-irresistible.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń