czwartek, 31 stycznia 2013

43.


#oczami Lou#
Weszliśmy do jej pokoju. Zaczęła mnie przepraszać za te sytuacje na dole. Miałem ochotę jej powiedzieć ile to dla mnie znaczyło, ale się bałem. Tak ja Louis Tomlinson boję się wyznać swoje uczucia dziewczynie na której mi zależy. Bałem się nawet spojrzeć jej w oczy. Dlatego odpowiadając na jej pytania patrzyłem w podłogę. Kiedy zapytała czy idziemy spać poprosiłem o poduszkę i koc. Myślałem o tym, żeby spać na podłodze. Jednak ona powiedziała, żebym się nie wygłupiał i żebym się obok niej położył. W tej chwili zacząłem dziękować bogu. Szczęśliwy położyłem się obok niej. Cały czas myślałem jak wyznać jej moje uczucie. Przecież tak wspaniała dziewczyna jak ona na pewno mnie oleje. Ale cóż jak to mówią: kto nie ryzykuje ten nie pije szampana. W tym przypadku tym szampanem miała być Alex. Odwróciłem się w stronę blondynki. 
- Alex mogę cię o coś zapytać?- zapytałem cicho zmieniając moją pozycję na siedzącą.
- Jasne- powiedziała i także podniosła się do pozycji siedzącej.
- Chciałbym powiedzieć pewnej dziewczynie, że ją kocham...- zacząłem niepewnie 
- A więc na co czekasz?- przerwała mi
- Trochę się boję. Mogę wypróbować na tobie?-powiedziałem pierwsze co mi przyszło na myśl
- Oczywiście.-uśmiechnęła się, przez co jeszcze bardziej się zestresowałem
- Kocham cię.- powiedziałem patrząc prosto w jej hipnotyzujące oczy, które wydawały się smutne
- A teraz powiedz to tej osobie.- rzekła bez entuzjazmu
- Przed chwilą to zrobiłem-wydusiłem z siebie i czekałem na jej reakcje.
Spojrzała na mnie z niedowierzaniem. I znowu pojawił się ten cholerny strach.
- Nie noszę spódniczek, nie składam ciuchów, nie mam setki par butów, nie umiem zachowywać się poważnie, nie znam się na motorach, nie byłam dobra z matmy, nie lecę na pierwszego lepszego, nie okazuję smutku, nie jestem opanowana, nie myślę logicznie, nie czytam w myślach, nie potrafię Cię pocieszyć, nie interesują mnie związki na góra dwa miesiące, nie jestem piękna, nie lubię tandetnych tekstów, nie śmieszą mnie wszystkie żarty, nie powiem Ci czemu płaczę, nie jestem wysoka, nie jestem nieśmiała, nie chodzę na solarium, nie mam na Ciebie dobrego wpływu, nie jestem miła, palę, piję, uwielbiam tatuować swoje ciało, nie stoję godzinami przed lustrem, nie zadaje się z kimś dla zakładu, nie zapominam, nie jestem cierpliwa, nie jestem wyrozumiała, nie obchodzi mnie Twoja kasa i nie umiem gotować. Kochasz mnie mimo wszystko?- zapytała w końcu 
- Oczywiście, że tak. Kocham Cię jak ćpun kokainę czy amfetaminę. Kocham Cię jak skejt swoją deskorolkę. Kocham Cię jak alkoholik ostatnią butelkę czystej. Kocham Cię jak tapeciara różowy błyszczyk. Kocham Cię jak każdy facet mecz piłki nożnej. Kocham Cię jak każdy uczeń wakacje. I jeszcze mocniej.- odpowiedziałem szczęśliwy jej słowami
- Lou... ja naprawdę...- zaczęła ale jej przerwałem
- Tak wiem nie czujesz tego samego. Rozumiem. Jestem tylko debilem, który się ośmieszył, jak zwykle zresztą.- powiedziałem smutny
- Nie Lou ja chyba też... no wiesz.... chyba cię kocham- rzekła spuszczając wzrok
- Pozostało mi więc tylko jedno. A więc Alex czy spróbujemy być dla siebie kimś więcej niż tylko przyjaciółmi?- zapytałem z nadzieją w głosie
- Tak myślę, że możemy spróbować.- odpowiedziała ciągle patrząc w podłogę
Po usłyszeniu tych słów byłem chyba najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Miałem ochotę tańczyć, krzyczeć i już sam nie wiem co jeszcze. Opanowałem się jednak. Spojrzałem na nią. Cały czas miała spuszczony wzrok. Chwyciłem jej podbródek delikatnie unosząc go do góry, tak aby patrzyła mi w oczy. W jej cudownych niebieskich tęczówkach dostrzegłem iskierki. Powoli zbliżyłem swojej usta i pocałowałem ją namiętnie. Zatapiając się w jej ustach straciłem rachubę czasu. Ocknąłem się dopiero gdy usłyszałem chrząknięcie. Odkleiłem się od Alex. 
- Przepraszam ja naprawdę nie chciałem przeszkodzić.- zauważyłem speszonego Liam'a
- Nic się nie stało o co chodzi?- zapytała spokojnie Alex
- Ja wiem, że to nie moja sprawa i w ogóle...- zaczął siadając na końcu łóżka
- … Ale czy moglibyście mi wyjaśnić o co w tym wszystkim chodzi? Bo wydaje mi się, że tylko ja nie wiem co jest grane.- dokończył zerkając na nas.
- Oczywiście- powiedziała Alex tuląc się do mnie 

3 komentarze:

  1. Jezuuu kobieto! Jak to czytalam to mialam ciarki. *.*
    On jest swietny! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Awwww !!!!!!!!! Jezuu kocham cie koooocham ♥ Mraaau <3333 *.* Pocałowali się uhuhuhu ♥ Dobra muszę opanować emocje :D Aaaaa nie umiem cudny i jszcze bo ski i wgl ! Dzięki ci za to że piszesz !! ♥ / Monisia *.*

    OdpowiedzUsuń